Mecz, który wstrząśnie Anglią? Na Wyspach obawiają się Ukrainy!
We wtorek odbędzie się jeden z kluczowych meczów dla układu sił w „polskiej grupie” eliminacji do Mistrzostw Świata. Na Stadionie Olimpijskim w Kijowie Ukraińcy podejmą Anglików, a od wyniku tego starcia mogą zależeć losy awansu jednej z tych drużyn na przyszłoroczny turniej. Sprawdziliśmy co przed tym arcyważnym spotkaniem słychać w obozie Synów Albionu.
Kiedy Polacy remisowali w Warszawie z Czarnogórcami, podopieczni Roya Hodgsona bez większych problemów odprawili na Wembley ekipę Mołdawii. To nie było wielkie widowisko, Anglicy nie dali w nim popisu jakiejś niebywałej gry, jednak zrobili swoje i dopisali na swoje konto kolejne trzy punkty. Obecnie mają ich w swoim dorobku piętnaście i o jedno „oczko” wyprzedzają Ukraińców. Nie trzeba być więc wielkim matematykiem, by zrozumieć, że ewentualna wygrana Wyspiarzy w Kijowie bardzo mocno przybliży ich do kasy, w której już w październiku będą rozdawane przepustki na brazylijski mundial. Z kolei porażka może im bardzo mocno skomplikować sytuację, tym drugi zespół akurat z tej grupy wcale nie może być pewny gry w barażach.
O wygraną nie będzie jednak łatwo. Po zwycięstwie z Mołdawią nastroje w angielskiej kadrze dalekie są bowiem od optymistycznych. Wszystko przez plagę kontuzji jaka dopadła kadrę w ostatnich dniach i decyzję sędziowskie, które jeszcze mocniej nadgryzły i tak już wątłe siły dumnych Anglików. Wiadomo już ze stuprocentową pewnością, że przeciwko Ukrainie Hodgson nie będzie mógł wystawić takich zawodników jak Wayne Rooney, Daniel Sturridge, Phil Jones i Glen Johnson, którzy zmagają się z kontuzjami. Jakby tego było mało zawieszony za nadmiar żółtych kartek został Danny Welbeck, który w piątek dał popis gry i dwukrotnie trafi do mołdawskiej bramki. Winą za taką sytuację opiekun Anglików obwinił… sędziów.
– Ta kartka dla Danny’ego rzuciła się cieniem na całe nasze zwycięstwo. Decyzja sędziego o pokazaniu piłkarzowi kartki za odkopnięcie piłki po tym jak został on złapany na spalonym, którego przecież nie było, to niepoważna sprawa – powiedział Hodgson. – Jeśli zaś do tego dodamy kartkę, którą nasz zawodnik dostał w Czarnogórze, kiedy był ewidentnie faulowany w polu karnym, a arbiter uznał, że symulował, to możemy chyba stwierdzić, że jesteśmy nieco pokrzywdzeni – dodał rozgoryczony.
Kto więc w środę będzie stanowił o sile napadu Anglików? Pewniakiem do gry jest oczywiście snajper Southampton, Ricky Lambert, który ma na swoim koncie zaledwie dwa występy w narodowych barwach. Partnerować na skrzydłach powinni mu zaś Theo Walcott i powołany w trybie awaryjnym James Milner.
Braki kadrowe, to pierwsza z bolączek Synów Albionu. Kolejną, kto wie czy nie jeszcze większą jest forma najbliższego rywala. Ukraińcy od końca grudnia poprzedniego roku są prowadzeni przez Mychajło Fomenkę, pod którego wodzą zdołali zebrać się do kupy i wrócić do gry w tych eliminacjach. W czterech ostatnich meczach nasi wschodni sąsiedzi odnieśli cztery zwycięstwa, a ich bilans bramkowy (18:2) musi budzić podziw. Klasę Ukraińców dowodzonych przez Fomenkę doceniają w Anglii i wiedzą, że rywala pod wodzą tego właśnie szkoleniowca nie można zlekceważyć.
„Z chaosu wyłonił się nowy porządek i nadzieja” – napisał w swoim felietonie Jonathan Wilson, dziennikarz „The Observer”. Jego zdaniem, Fomenko to jeszcze jeden z przedstawicieli szkoły legendarnego Walerego Łobanowskiego, który oprócz tego, że jest dobrym trenerem, to nieźle sprawdza się także w roli psychologa i potrafi zbudować pozytywną atmosferę w drużynie. Jeśli więc uda mu się podtrzymać znakomitą passę i odprawić Anglików, to po zaledwie pięciu meczach o stawkę na pozycji selekcjonera będzie stawiany u boku tych największych postaci w historii ukraińskiego futbolu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.