Cracovia i Lech znajdują się na dwóch odmiennych biegunach ligowej tabeli. Pierwsi chcą uciec z dołu stawki, drudzy walczą o miejsce na szczycie.
Cracovia nie ma za sobą udanego początku sezonu. Pasy wygrały tylko trzy mecze, przegrały tyle samo, a pięć zakończyło się remisem. W ostatnich pięciu spotkaniach podopieczni Jacka Zielińskiego zdołali wygrać tylko z najgorszym w tabeli ŁKS-em, pozostałe starcia to porażki i jeden podział punktów. Przewaga nad strefą spadkową topnieje, wygrana dałaby krakowianom potrzebny oddech.
Dzisiaj łatwo o to nie będzie. Do stolicy Małopolski przyjeżdża Lech podrażniony remisem z Jagiellonią. Przed kilkoma dniami Kolejorz prowadził z obecnym liderem 3:0, aby ostatecznie zremisować 3:3. Dystans do Jagi i Śląska nadal nie jest duży, więc podopieczni Johna van den Broma chcą dotrzymać kroku dwóm dotychczasowym rewelacjom. Dzisiejsze zwycięstwo przybliżu poznaniaków do ligowego szczytu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.