W związku z możliwym ogłoszeniem niepodległości przez Katalonię, niedzielne spotkanie Girony z Realem Madryt może zostać zawieszone – poinformowało radio „Onda Cero”. Mistrzowie Hiszpanii nie otrzymali na razie żadnej decyzji i normalnie przygotowują się do ligowego starcia.
Od dłuższego czasu trwają przepychanki pomiędzy władzami Katalonii, a hiszpańskim rządem, co wywołuje różne nastroje wśród Hiszpanów. Girona jest bezpośrednio zaangażowana w ten problem, dlatego policja rozważała przeniesienie spotkania na inny termin.
Władze Realu spodziewają się, że nastroje są burzliwe, dlatego podjęły kroki, aby zapewnić piłkarzom bezpieczeństwo na terenie Katalonii. Działacze zdecydowali się wypożyczyć autokar bez klubowych logotypów, aby dodatkowo nie prowokować mieszkańców.
Dodatkowo wokół hotelu, w którym z soboty na niedzielę będzie spać drużyna, mają zostać utworzone pierścienie bezpieczeństwa, które pozwolą zapewnić ochronę i spokój zawodnikom i trenerom.
Napięcie w Gironie związane z przyjazdem Królewskich jest ogromne, a grupy kibicowskie oraz organizacje polityczne chcą wykorzystać okazję, by pokazać poglądy dosłownie całemu światu. Mówi się, że planowane jest między innymi wbiegnięcie dużej grupy ludzi na boisko.
Według „Marki” klub z Madrytu nie dostał żadnych informacji i normalnie przygotowuje się do niedzielnego starcia. Taką samą wersję utrzymywał prezes katalońskiej federacji, który zapewnił, że nie ma ryzyka, iż spotkanie nie dojdzie do skutku.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.