Mecz z Grecją – szansa na rehabilitację i godne pożegnanie kapitana
Spotkanie z Grecją nie będzie przez nas traktowane jak towarzyskie, ale jak mecz o punkty – zapowiadają polscy piłkarze przed wtorkowym meczem w Atenach. Jak podkreślają, dodatkową mobilizacją będzie dla nich chęć szybkiej rehabilitacji po porażce z Litwą oraz godne pożegnanie Michała Żewłakowa, który w meczu z byłymi mistrzami świata po raz ostatni założy koszulkę z orłem na piersi.
– Dobrze, że tak szybko zagramy przeciwko Grecji, bo porażka z Litwą nie będzie w nas „siedziała” do następnego zgrupowania, tylko będziemy mogli zmazać to piętno już kilka dni później – mówi kapitan polskiej kadry, Jakub Błaszczykowski. – Na pewno pożegnanie Michała Żewłakowa będzie dla nas dodatkową motywacją. Michał to wielka postać polskiej piłki, dobry kapitan i świetny przyjaciel nas wszystkich. To on wprowadzał młodsze pokolenie piłkarzy do kadry, był dla nas jak brat.
Polscy piłkarze rozpoczęli przygotowania do meczu z Grecją już w sobotnie popołudnie na stadionie Atromitosu Peristeri. Pierwszy trening po piątkowym meczu z Litwą miał luźny charakter, a zawodnicy wykonywali głównie ćwiczenia rozciągające i rozegrali jedną gierkę, w której podawali sobie piłkę rękoma, a akcje wykańczali strzałami głową. W niedzielę natomiast rozegrali już wewnętrzny sparing. Jeśli sugerować się składami, na jakie podzielił swoich podopiecznych Franciszek Smuda, to spotkanie z Grecją od pierwszych minut niemal na pewno rozpoczną: Grzegorz Sandomierski, Łukasz Piszczek, Maciej Sadlok, Dariusz Dudka, Rafał Murawski, Ludovic Obraniak, Jakub Błaszczykowski, Sławomir Peszko i Robert Lewandowski. Jedyną niewiadomą pozostaje ustawienie środka obrony. W sparingu parę stoperów silniejszego zespołu tworzyli Arkadiusz Głowacki i Tomasz Jodłowiec, ale jednego z nich w spotkaniu z Grecją ma zastąpić nieobecny podczas weekendowych treningów Michał Żewłakow, który w swoim ostatnim meczu w biało-czerwonym trykocie będzie pełnił funkcję kapitana.
Oprócz byłego defensora Olympiakosu Pireus udziału w zajęciach nie brał Michał Kucharczyk. Napastnik Legii narzeka na silne stłuczenie mięśnia Achillesa i jego występ we wtorkowym spotkaniu stoi pod dużym znakiem zapytania. Dobrym zdrowiem i chęcią do gry podczas treningów cieszył się natomiast Roger Guerreiro, dla którego spotkanie w stolicy Grecji jest dodatkową motywacją. – Ten mecz jest dla mnie dodatkową mobilizacją, by dobrze zaprezentować się zarówno przed grecką, jak i przed polską publicznością. Na pewno na boisku zobaczymy zaciętą rywalizację, tak, jakbyśmy grali o punkty. Każdy mecz, czy towarzyski, czy też nie, tak jest przez nas traktowany – podkreślił pomocnik AEK-u Ateny.
Dla Rogera, który przez trzy lata reprezentował barwy warszawskiej Legii, a od 2009 roku gra w zespole 11-krotnego mistrza Grecji główną różnicą między życiem w Atenach a Warszawie jest… pogoda. Ta podczas zgrupowania polskiej kadry rzeczywiście dopisała, choć jeszcze przed tygodniem nie było tak przyjemnie i Grecy mocno narzekali na niskie temperatury i przenikliwie zimny wiatr. Nasi piłkarze z uroków słonecznych Aten jednak nie skorzystają, bowiem plan zgrupowania nie przewiduje żadnych wycieczek. Podopieczni Franciszka Smudy ograniczają się do treningów i regeneracji sił w hotelu Classical Athens Imperial.
Zbudowany na Igrzyska Olimpijskie w Atenach pięciogwiazdkowy hotel, mimo iż położony jest zaledwie kilka minut jazdy samochodem od dzielnicy turystycznej, nad którą góruje antyczny Akropol, nie specjalnie zachwyca. Jak podkreślają mieszkający w Grecji Polacy, samo miejsce, w którym ten budynek został zbudowany nie cieszy się dobrą opinią i po zmroku lepiej nie zapuszczać się w tę okolicę . Zresztą nawet w dzień wystarczy przejść się po wąskich uliczkach nieopodal hotelu, by natknąć się na grupy leżących na chodnikach narkomanów czy oferujących swoje usługi prostytutek.
Dodatkowo na czas przyjazdu polskich piłkarzy w Classical Athens Imperial przypadła awaria internetu, która ma zostać rozwiązana dopiero w poniedziałek. To paradoksalnie może jednak pomóc polskim piłkarzom, którzy dzięki temu mają więcej czasu na koncentrację przed wtorkowym meczem i przemyślenie błędów popełnionych w pojedynku z Litwą. Jak zaznacza kapitan polskiej kadry, Jakub Błaszczykowski, wnioski ze spotkania w Kownie już zostały wyciągnięte. – Po każdym meczu każdy z zawodników analizuje sobie w głowie to, co zrobił dobrze, a co źle i stara się nad tym pracować. Wnioski po meczu z Litwą zostały już przez nas wyciągnięte, ale to, na ile zrozumieliśmy nasze błędy zobaczymy dopiero we wtorkowym spotkaniu z Grecją – przyznaje.
Mecz z byłymi mistrzami Europy rozpocznie się we wtorek o godzinie 20:30 czasu polskiego na stadionie Olympiakosu Pireus. W poniedziałek po południu nasi reprezentanci odbędą pierwszy oficjalny trening na tym obiekcie.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.