Media: Były snajper Widzewa Łódź mógł latem wrócić do Ekstraklasy
Okno transferowe w Polsce zamknęło się w nocy z poniedziałku na wtorek i kluby nie mogą dokonywać już ruchów pomiędzy sobą. Latem było blisko ciekawego powrotu do PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Zagłębie Lubin szukało dość długo wzmocnień do ofensywy. Posiłki przyszły ostatniego dnia okna, kiedy to do Miedziowych trafili Jesus Diaz i Leonardo Rocha. Obaj zawodnicy zostali wypożyczeni z Rakowa Częstochowa do końca sezonu.
Jak informuje portal WidzewToMy.net, klub z Lubina przymierzał się do pozyskania Jordiego Sancheza. Hiszpan, który rok temu opuścił PKO Bank Polski Ekstraklasę na rzecz Japonii, kontraktu jednak nie podpisał.
Co było powodem? WTM informuje, że napastnik nie podpisał umowy z Zagłębiem z uwagi na brak porozumienia z agencję menedżerską Hiszpana. 30-latek ostatecznie pozostał w HC Sapporo.
Sanchez przeniósł się do japońskiego drugoligowca przed rokiem. Rozegrał w tym czasie 20 meczów, w których strzelił 2 gole i zaliczył asystę. Jego umowa z Japończykami obowiązuje do końca tego sezonu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.