Przejdź do treści
Meldunek z PGE Narodowego: Lechia pany

Polska

Meldunek z PGE Narodowego: Lechia pany

Za nami kolejny finał Pucharu Polski, w którym na jakiekolwiek emocje trzeba było czekać do 85. minuty. Ostatecznie Lechia Gdańsk wywalczyła pierwsze od 36 lat trofeum i w dobrych humorach przystąpi do ostatnich czterech kolejek sezonu Ekstraklasy.

(fot. M. Chwieduk/400mm.pl)


Trybuny PGE Narodowego od godzin porannych powoli się wypełniały. Od rana były rozgrywane finały turnieju o Puchar Tymbarku, czyli największej piłkarskiej imprezy młodzieżowej na świecie. Trasa z Białegostoku do Warszawy również wypełniała się samochodami przyozdobionymi w żółto-czerwone barwy wicemistrzów Polski. Na Podlasiu od momentu awansu do finału, zwycięstwo w Pucharze Polski było priorytetem. Zresztą doskonale to było widać po ostatnim ligowym starciu z Zagłębiem Lubin, w którym Jaga po prostu wzięła udział. O walce o zwycięstwo nie można mówić, bo widać było, jak białostoczanie oszczędzają się przed najważniejszym spotkaniem sezonu na PGE Narodowym.

Gdańszczanie zaczęli najeżdżać Warszawę około dwóch i pół godziny przed spotkaniem. Największa grupa kibiców biało-zielonych dojechała jednak dopiero na około 60 minut przed planowanym pierwszym gwizdkiem sędziego Bartosza Frankowskiego. Fani Pszczółek już w zasadzie w 90 procentach o tej porze wypełnili swoją trybunę. Obie strony zaczęły wznosić okrzyki: „Piłka nożna dla kibiców”, „Wpuśćcie kibiców” oraz tradycyjnie „pozdrowiły” PZPN i służby bezpieczeństwa. W sieci pojawiło się mnóstwo obrazków spod bram wejściowych i wiadome było, że kilka tysięcy kibiców Lechii nie zdąży wejść na trybuny przed rozpoczęciem finału. Portale społecznościowe zaczęły tonąć w komentarzach i opiniach, dlatego organizator spotkania – polska federacja – błyskawicznie wydała komunikat, w którym wyjaśniła powody takiego opóźnienia we wpuszczaniu kibiców. Jego najważniejszy fragment to: „Tylko nieliczni kibice skorzystali z możliwości wejścia na trybuny od 9:30. Większa część fanów, nie chcąc poddać się kontroli wejścia polegającej na sprawdzeniu odzieży wierzchniej i bagażu, zaprzestała wchodzenia na obiekt, grupując się przed bramą wejściową. Zebrany tłum dopiero na godzinę przed rozpoczęciem meczu zaczął napierać na bramę wejściową stadionu (nr 10), podejmując próbę siłowego wtargnięcia na teren obiektu, celem wniesienia środków pirotechnicznych. W wyniku zaistniałej sytuacji interwencję podjęły siły policyjne, które zdecydowały o zamknięciu bramy wejściowej”. Zresztą związek podkreślił, że od kilku miesięcy intensywnie przygotowywał się do tego spotkania wspólnie z policją, aby zapewnić możliwie najwyższy poziom bezpieczeństwa na obiekcie. Wystarczy tylko wspomnieć, że za obiema bramkami, gdzie był prowadzony zorganizowany doping przez kibiców obu zespołów zostały rozwieszone olbrzymie siatki zabezpieczające, które miały uniemożliwić wrzucanie na płytę stadionu różnych przedmiotów, co miało przecież miejsce w latach poprzednich. Mimo wzmożonych kontroli fanom udało się wnieść środki pirotechniczne, które zostały odpalone w drugiej połowie i doprowadziły do krótkiej przerwy z powodu unoszącego się dymu.

Fani Jagi szczelnie wypełnili swoje miejsca i od początku prowadzili głośny doping, od czasu do czasu skandując „Wpuśćcie kibiców”. Gdańszczanie natomiast w sposób bierny przyglądali się poczynaniom swoich ulubieńców w pierwszej połowie i czekali na dołączenie reszty kibiców. Przez pierwsze 45 minut podnieśli się w zasadzie tylko raz, „pozdrawiając” sędziego Daniela Stefańskiego i… warszawską Legię. Dopiero po przerwie lechiści rozpoczęli głośny doping.

Z boiska wiało nudą. Poziom finału 2019 – zresztą tak jak i jego poprzedników – nie był rewelacyjny, żeby nie powiedzieć mierny. Obie drużyny zdecydowanie przerosły oczekiwania i cała otoczka starcia na PGE Narodowym. Mnóstwo niedokładności, niecelnych podań, bezsensownych wybić, a szans na strzelenie gola było jak na lekarstwo. W pierwszej połowie w Jaga zagroziła Lechii za sprawą Patryka Klimali, ale napastnik wicemistrzów Polski skiksował. Kilkanaście minut później mógł wykorzystać błąd Zlatana Alomerovicia, który bezmyślnie wyszedł z bramki, ale Klimala zbyt lekko podał do Jesusa Imaza i Michał Nalepa oddalił zagrożenie spod własnego pola karnego. Po zmianie stron jedynym wartym odnotowania akcentem był strzał Guilherme w słupek. 

Spotkanie rozruszało się dopiero w samej końcówce. Najpierw w 85. minucie bardzo groźnie głową strzelał Taras Romanczuk, ale trafił prosto w Alomerovicia. Kilka sekund później po wielkim zamieszaniu w polu karnym piłkę do siatki posłał Flavio Paixao. Lechiści wpadli w euforię, która jednak trwała niecałe dwie minuty, ponieważ po wideoweryfikacji sędzia Frankowski anulował bramkę.

Kiedy wydawało się, że obie drużyny zejdą na chwilę po ponad stu minutach walki i sędzia zarządzi dodatkowe 30 minut dogrywki, sprawy w swoje ręce, a w zasadzie nogi wziął Artur Sobiech, który wykorzystał dośrodkowanie z prawego skrzydła, uprzedził Mariana Kelemena i z kilkunastu centymetrów posłał futbolówkę do siatki. Puchar dla Lechii! A Jaga musi walczyć o awans do europejskich pucharów w lidze, ponieważ czwarte miejsce da białostoczanom start w eliminacjach Ligi Europy.

 

Z PGE Narodowego,
Paweł Gołaszewski

 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Reprezentacja Polski

Polski bramkarz z szokującymi przenosinami! Przechodzi do Anglii

Sensacyjny transfer polskiego golkipera! Będzie grał w znanym angielskim klubie.

BREDA ,  22-11-2025 , Rat Verlegh Stadion ,  Season 2025 / 2026 , Dutch Eredivisie football, match between NAC and PSV , picture shows NAC goalkeeper Daniel Bielica (Photo by Pro Shots/Sipa USA)
2025.11.22 Breda
pilka nozna , liga holenderska
NAC Breda - PSV Eindhoven
Foto Pro Shots Photo Agency/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska 1 Liga

Puszcza z kolejnym transferem. Tułacz będzie zadowolony

Filip Szabaciuk nowym zawodnikiem Żubrów. Piłkarz odchodzi z Górnika Łęczna po dwóch sezonach. Może grać zarówno na pozycji stopera jak i prawego obrońcy.

2026.05.18 Niepolomice Pilka Nozna Betclic 1 Liga Sezon 2025/2026 Puszcza Niepolomice - LKS Lodz Nz Tomasz Tulacz Foto:Artur Kraszewski / PressFocus

2026.05.18 Niepolomice football Betclic 1 Liga  2025/2026 Puszcza Niepolomice - LKS Lodz Tomasz Tulacz Credit: Artur Kraszewski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej