Czwartkowy „Fakt” zastanawia się nad możliwymi powodami słabej postawy krakowskiej Wisły. Dziennikarze zastanawiają się, czy jednym z głównych powodów nie jest wzajemna niechęć najważniejszych postaci w ekipie – Maora Meliksona i Michała Probierza.
Gazeta przypomina, że za dwóch poprzednich szkoleniowców – Roberta Maaskanta oraz Kazimierza Moskala Melikson był najjaśniejszym punktem zespołu.
„W Wiśle prowadzonej przez Michała Probierza Melikson nie ma już jednak tak wyjątkowej pozycji” – czytamy. „Obecny trener Białej Gwiazdy od początku ustawiał Izraelczyka na skrzydle, gdzie ten nie jest w stanie pokazać pełni swoich umiejętności. Nieoficjalnie mówi się także, że nie ma między nimi „chemii”. Meliksonowi nie odpowiada krzykliwy styl pracy Probierza. Jeśli obaj panowie nie dojdą szybko do porozumienia, może się to źle skończyć dla Probierza. Słabo grający Melikson nie jest w stanie prowadzić tej drużyny do zwycięstw, a do tego coraz częściej zmaga się z problemami zdrowotnymi” – tyle w Fakcie.
W najbliższej kolejce Wisła zagra u siebie z Lechią Gdańsk. Biała Gwiazda będzie musiała ten mecz wygrać. Jeśli stanie się inaczej, kto wie, może być to ostatni mecz Probierza na wiślackiej ławce rezerwowych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.