Na początku sezonu najlepiej w barwach Wisły Kraków spisuje się Maor Melikson. Po porażce 0:1 z Lechią Gdańsk on również nie jest w najlepszym nastroju. – Musimy teraz przez dwa tygodnie ciężko pracować, aby wygrać w Poznaniu – zaznaczył lider Białej Gwiazdy.
– Trzeba przyznać, że Lechia zagrała dobre spotkanie. Wydaje mi się, że my też nie zaczęliśmy najgorzej, staraliśmy się stwarzać sytuacje. Dawaliśmy z siebie wszystko, każdy grał na sto procent. Ale jeśli nie strzela się bramek, to nie wygrywa się meczu. Lechia po zdobyciu gola cofnęła się, a my staraliśmy się atakować, ale taki jest futbol. Ostatnio dużo straciliśmy… – powiedział Melikson.
Zawodnik Wisły odniósł się jeszcze do bolesnej porażki z APOEL-em Nikozja. – Nie zasłużyliśmy na awans do Ligi Mistrzów, APOEL grał o wiele lepiej. Chociaż to niewiarygodne, że byliśmy tak blisko, brakło zaledwie kilku minut. Myślę, że mamy mały mentalny problem. Nie możemy jednak zapominać, że wciąż walczymy w Europie, gdzie jest wiele dobrych drużyn, a także o Mistrzostwo Polski. Długi sezon przed nami i musimy zacząć wygrywać – zakończył gracz Wisły.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.