– Znowu potwierdza się, że gdy marnujesz swoje okazje, przegrywasz mecz. Podobnie jak przed tygodniem, mieliśmy okazje, ale nie zagraliśmy dobrego spotkania. Gdybyśmy wykorzystali wszystko w pierwszej połowie, mogłoby być 2:0, a nawet 3:0 dla nas. Górnik strzelił pierwszy, lekko się wycofał i zaczął grać z kontrataku. Wykonali dobrą robotę – przyznał pomocnik Wisły Kraków, Maor Melikson, po przegranym 0:2 meczu z Górnikiem Zabrze.
– Z Genkowem mogłoby być łatwiej, ale zawsze, gdy kogoś z podstawowego składu brakuje, można tak powiedzieć. Powinniśmy wygrać nawet bez niego – stwierdził Izraelczyk. – Wiadomo, nie jest łatwo, gdy taka drużyna jak Wisła przegrywa dwa razy z rzędu. Ale Jagiellonia też przegrała, wciąż jesteśmy na pierwszym miejscu. Mamy lepszy bilans. Nie ma czasu na smutek. Przed nami ciężki mecz w Gdańsku. Od jutra trzeba nad tym pracować – stwierdził Melikson.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.