Maor Melikson wyjechał do Izraela i najprawdopodobniej nie zagra w najbliższych meczach krakowskiej Wisły. Piłkarz doznał kontuzji w meczu z Ruchem, ale okazało się, że uraz nie jest poważny.
I choć zawodnik w tym momencie powinien zaczynać normalne treningi z drużyną, wcale się do tego nie pali. Melikosn spakował bowiem walizki i wyjechał do Izraela.
– Udał się tam, by porozmawiać z lekarzem reprezentacji, który kiedyś go operował. Do Krakowa ma wrócić po święcie Jom Kippur. Ale kiedy znowu zagra? Tego nie wiem – mówi Maaskant.
Według wiślackiego sztabu medycznego, piłkarz już teraz powinien wrócić do treningów i być do dyspozycji trenera przed najbliższym meczem ligowym z Jagiellonią Białystok. Nie wiadomo jednak, czy tak będzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.