Wisła Kraków pokonała w sobotni wieczór Lechią Gdańsk, jednak swoje zwycięstwo okupiła kontuzją Maora Meliksona. Nie wiadomo jeszcze jak poważny jest uraz izraelskiego rozgrywającego.
Melikson musiał opuścić boisko już w 13. minucie spotkania. Lider „Białej Gwiazdy” starł się na boisku z Marko Bajiciem i zgłosił konieczność zmiany. Wstępne diagnozy mówią o tym, że pomocnik uszkodził mięsień dwugłowy uda. Na oficjalne wieści w sprawie stanu jego zdrowia będziemy musieli poczekać co najmniej do poniedziałku.
Kontuzja jakiej Melikson nabawił się w trakcie sobotniego meczu nie jest jego pierwszą w obecnym sezonie. Podczas rundy jesiennej Izraelczyk przez ponad trzy miesiące leczył uraz stopy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.