Menedżer Arsenalu wściekły na sędziów. „To wyjaśnienie jest błędne”
Arsenal FC niespodziewanie zremisował z Nottingham Forest FC. Zdaniem menedżera Kanonierów, Mikela Artety, jego drużynie należał się jednak rzut karny.
Po porażce „The Citizens” (0:2) w derbach Manchesteru, Arsenal FC miał szansę uciec rywalom z Etihad Stadium na dziewięć punktów. „Kanonierzy” nie wykorzystali jej jednak, tylko remisując z Nottingham Forest 0:0.
Menedżer „The Gunners”, Mikel Arteta uważa jednak, że sędziowie skrzywdzili jego zespół, nie przyznając mu rzutu karnego. Hiszpanowi chodziło o sytuacje z 38. minuty, kiedy arbiter nie przyznał Arsenalowi jedenastki za zagranie piłki ręką przez Olę Aino.
– To był ewidentny rzut karny, o którym nie możemy zapomnieć. To ewidentny rzut karny w polu karnym, którego nie podyktowano. Takie są fakty. Widziałem to na żywo, widziałem to tutaj. Widziałem to teraz ponownie – powiedział rozemocjonowany w rozmowie z TNT Sports.
Hiszpański menedżer zakwestionował również tłumaczenia sędziów, którzy stwierdzili, że piłka najpierw dotknęła ramię nigeryjskiego obrońcy. – Mają rację, piłka trafiła w ramię. Potem zawodnik przejął ją ręką. To wyjaśnienie jest błędne. Reszta, kolejność [uderzeń] jest prawidłowa, moment i intencja zawodnika są bardzo jasne. Gdyby nie było inaczej, nie siedziałbym tu i nie twierdziłbym, że moim zdaniem to ewidentny rzut karny – stwierdził.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.