Paul Merson w bardzo ostrych słowach skomentował, to co ostatnio dzieje się na Emirates Stadium. Były zawodnik Arsenalu przyznał, że robi mu się niedobrze, gdy widzi postawę Kanonierów, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do tego, że The Gunners po raz pierwszy od lat zakończą sezon za swoim lokalnym rywalem – Tottenhamem.
Arsene Wenger nie ma wsparcia u swoich piłkarzy
Arsenal od tygodni prezentuje się bardzo słabo i bardzo możliwe, że nie zdoła zająć na koniec rozgrywek miejsce w czołowej czwórce Premier League. Byłby to pierwszy taki przypadek za kadencji Arsene’a Wengera, którego umowa wygasa wraz z końcem czerwca.
Podczas ubiegłego weekendu Arsenal zremisował przed własną publicznością z Manchesterem City (2:2), jednak Merson nie był zadowolony z reakcji poszczególnych piłkarzy. – Spójrzcie na to, co działo się w niedzielę. Theo Walcott strzelił gola na 1:1 w tak ważnym meczu, a wyglądał jakby brał udział w letnim sparingu na Emirates Cup – powiedział.
– Gdyby im wszystkim wciąż zależało, wtedy pobiegliby przez całe boisko do trenera i pokazali, że są razem. Tak się jednak nie stało, co oznacza, że w drużynie jest podział – dodał Merson.
Zdaniem byłego reprezentanta Anglii, jedynym zawodnikiem, który wyglądał na poważnie zaangażowanego był Alexis Sanchez, ale nie miał odpowiedniego wsparcia w kolegach. – Kiedy zdobył drugie gola dla Arsenalu, dał sygnał reszcie, ale nie wszyscy poszli za nim – zauważył.
Merson stwierdził, że postawa piłkarzy jest zasmucająca. – Przed takim meczem zawodnicy powinni się skrzyknąć i powiedzieć sobie: 'Nasz trener jest w tarapatach. Zawsze nas wspierał, teraz my musimy być z nim’. Pytanie, ilu z nich wyszło i tak właśnie powiedziało? – zakończył.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.