LeoMessi znowu błysnął formą. Argentyńczyk poprowadził Barcelonę do zwycięstwa nad Celtą Vigo 4:1. Kapitan mistrzów Hiszpanii popisał się hat-trickiem.
Drużyna ErnestoValverde miała kilka powodów, dla których powinna pokonać Celtę Vigo i to w dodatku dosyć wysoko. Po pierwsze, Duma Katalonii chciała zrehabilitować się za wpadkę w Lidze Mistrzów i remis ze Slavią Praga. Po drugie, Barcelona musiała zwyciężyć, aby wrócić na pozycję lidera Primera Division. Po trzecie, mistrzowie Hiszpanii chcieli pokazać, że plotki o kryzysie są na wyrost i są w stanie nie tylko punktować, ale też prezentować odpowiedni styl.
Początek jednak nie zwiastował, że Duma Katalonii spełni powyższe punkty. Barcelona dłużej utrzymywała się przy piłce, ale nic z tego nie wynikało. Rywale potrafili zaatakować agresywnym pressingiem i nie dopuszczać gospodarzy do głosu. Tak się działo do 22. minuty, kiedy sędzia podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką. Do jedenastki podszedł LeoMessi i otworzył worek z golami.
Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy Celta doprowadziła do remisu. IagoAspas zamarkował uderzenie z rzutu wolnego, a piłkę bezpośrednio ze stałego fragmentu gry posłał do siatki Olaza.
Barcelona zdołała jednak odpowiedzieć jeszcze przed gwizdkiem arbitra, który oznaczałby koniec pierwszej połowy. Sędzia podyktował rzut wolny, który Messi zamienił na gola, trafiając prosto w okienko bramki gości.
Trzy minuty po zmianie stron Messi znowu idealnie przymierzył z rzutu wolnego i po raz kolejny golkiper przyjezdnych nie miał nic do powiedzenia. Argentyńczyk skompletował hat-tricka, tylko po uderzeniach ze stałych fragmentów gry.
W 85. minucie rywali dobił SergioBusquets. Hiszpan wykorzystał podanie Messiego i pewnym strzałem zamknął spotkanie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.