W ostatnim meczu 9 kolejki PKO BP Ekstraklasy Jagiellonia Białystok zmierzy się ze Stalą Mielec.
Czy Jaga wygra po raz trzeci w tym sezonie?
Jagiellonia musi wygrać, aby wydostać się ze strefy spadkowej. Podopieczni Macieja Stolarczyka w trwającym sezonie tylko dwukrotnie cieszyli się ze zwycięstw. Za każdym razem działo to się po meczach przy Słonecznej. Od ostatniej wygranej Jagi minął już prawie miesiąc.
– Każdy zespół ma swoje problemy. Czy nasz zespół się nie zmienił? W stosunku do ubiegłego sezonu odeszło 18 ludzi i ta liczba działa na wyobraźnię. Ponadto u nas, w przeciwieństwie do zespołu z Mielca, doszło do zmiany trenera. W tej chwili najważniejszą jest konsekwencja w działaniu. Jeżeli będziemy ją utrzymywali, to w końcu te wygrane przyjdą – mówił przed meczem Stolarczyk.
Na drodze Jagi do przełamania stanie Stal Mielec. Drużyna Adama Majewskiego była typowana do spadku, ale zanotowała imponujący początek sezonu. Mielczanie ostatnio wyhamowali, ale wygrana ze Śląskiem Wrocław w poprzedniej kolejce każe stwierdzić, że nie pokazali jeszcze wszystkiego na co ich stać.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.