Miał być nowym Gerrardem, został zwolniony przez klub
Michael Johnson nie jest już zawodnikiem Manchesteru City. Anglik już od dawna nie rozegrał w barwach The Citizens ani jednego meczu, jednak klub dopiero teraz ogłosił oficjalny rozbrat z 24-latkiem.
Johnson był swego czasu uznawany za jednego z najbardziej obiecujących zawodników w Premier League. Sven-Goran Eriksson porównał go kiedyś do samego Stevena Gerrarda i wcale nie był daleko od prawdy. Cóż z tego jeśli kariera młodego piłkarza potoczyła się w najgorszym z możliwych kierunków.
24-latek po raz ostatni zagrał w barwach Manchesteru City jesienią 2009 roku. W tym czasie był dwukrotnie zatrzymywany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, jednak cały czas pobierał z klubowej kasy tygodniówkę rzędu 40 tysięcy funtów. Obecnie jest on wrakiem tego zawodnika, którym jeszcze kilka lat temu zachwycali się kibice i dziennikarze. Utył, zaczął prowadzić niezdrowy tryb życia i popadł w konflikt z prawem.
Na Etihad Stadium w końcu powiedzieli „dość” i postanowili rozstać się Johnsonem. Anglik otrzyma pieniądze, które miał zagwarantowane do końca swojej umowy, czyli 2014 roku, ale jego piłkarska kariera wydaje się już być skończona.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.