– Człowiek czuje, kiedy nadchodzi moment, gdy trzeba odejść. To jest właśnie ten moment – po porażce Jagiellonii w Warszawie z Polonią 0:2 trener Michał Probierz ogłosił, że po trzech latach odchodzi z Białegostoku.
Probierz wprowadził do tego klubu nową jakość. Z nim na ławce rezerwowych Jagiellonia w ubiegłym sezonie wywalczyła szóstą lokatę w lidze mimo, że zaczynała rozgrywki z dziesięcioma ujemnymi punktami. Zdobyła też Puchar Polski, co było największym sukcesem w historii klubu. Na półmetku tego sezonu drużyna z Białegostoku zdobyła tytuł mistrza jesieni. Potem jednak coś pękło. Wiosną „Jaga” zaczęła regularnie przegrywać. Wcześniej odszedł do Turcji Kamil Grosicki, który jak się okazało był bardzo ważną częścią ekipy. Probierz był z nim skonfliktowany. Tak samo jak z najważniejszą postacią w zespole Tomaszem Frankowskim. W Warszawie posadził lidera klasyfikacji ligowych strzelców na ławce rezerwowych, wprowadzając go na boisko dopiero 25 minut przed końcem spotkania.
Porażka przy Konwiktorskiej była trzecią kolejną. Na początku rundy jagiellończykom też bardzo nie szło, ale na chwilę się zmobilizowali i dwa mecze wygrali. Teraz jednak było fatalnie. Porażki z zamykającymi tabelę Polonią Bytom oraz Widzewem – w obu przypadkach odrabiano straty dopiero od stanu 0:3. Doliczając występ przy Konwiktorskiej wicelider Ekstraklasy stracił aż osiem goli w trzech meczach. Tak jak i reprezentacyjnego bramkarza Grzegorza Sandomierskiego (czwarta żółta kartka) oraz Thiago Cionka (czerwona). Obaj nie zagrają w piątek w Legią.
– Byłem w Jagiellonii przez trzy lata. Wiele mieliśmy momentów dobrych, jednak pewien etap się skończył. Do końca rozgrywek zostały cztery kolejki. Ja nie uciekam, ale usuwam się dla dobra zespołu. Jestem przekonany, że zadziała efekt „nowej miotły”. Nie jestem już w stanie nic wyegzekwować od tych chłopaków. Myślę, że nowy trener będzie w stanie doprowadzić tę drużynę do europejskich pucharów – mówił Michał Probierz wyraźnie rozgoryczony. Po meczu do szatni przyszedł prezes białostockiego klubu Cezary Kulesza. Po krótkiej rozmowie trener pojawił się na konferencji prasowej, gdzie do zmiany decyzji przekonywał go nawet trener rywala Jacek Zieliński.
– Jeżeli zarząd nie przyjmie mojej dymisji to jeszcze się zastanowię. Ale w tej chwili myślę tylko o tym, by pojechać do domu na urlop. W życiu tak jest, że trener czuje, kiedy powinien się usunąć. To tak jak z kobietą – albo trzeba związek skończyć albo się okłamywać. Ja postanowiłem odejść – powiedział Probierz po kolejnym przegranym przez Jagiellonię spotkaniu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.