Święta piłkarza nie różnią się od świąt kibiców. Jest rodzina, choinka i prezenty – opowiada zawodnik Legii Warszawa – Michał Żyro. – No może z małym wyjątkiem. Nie każdy chyba w święta ogląda mecze Premier League – dodaje młody legionista.
– W moim domu już wszyscy zarazili się miłością do piłki nożnej, dlatego mecze ligi angielskiej oprócz mnie ogląda także moja dziewczyna, a nawet babcia z dziadkiem. Przede wszystkim jednak nie siedzimy przed telewizorem, lecz przy świątecznym stole – tłumaczy Żyro.
– Święta to czas odpoczynku, ale nie migam się od obowiązków, a gdy zajdzie potrzeba to i w kuchni potrafię się odnaleźć – chwali się dziewiętnastolatek.
– Zasiadając przy stole nie mogę zapominać o tym, że jestem piłkarzem, dlatego codziennie staram się uprawiać jakiś sport. Czasem gram w tenisa, kiedy indziej chodzę na siłownię. Na pewno nie jest tak, że nic nie robię – zapewniał gracz drużyny z Łazienkowskiej.
– Boże Narodzenie spędzam w rodzinnym Piasecznie. Na Sylwestra natomiast zamierzam wyjechać. Gdzie? Proszę wybaczyć, ale to pozostanie moją tajemnicą – zakończył Michał Żyro w rozmowie z PilkaNozna.pl.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.