– Nie mogę być w dobrym nastroju. Do 85. minuty wydawało się, że to my zgarniemy w tym meczu trzy punkty i że to my przełamiemy passę Śląska – powiedział trener Widzewa Łódź, Czesław Michniewicz po zremisowanym 2:2 meczu ze Śląskiem Wrocław.
– Zabrakło nam trochę koncentracji w końcówce, może doświadczenia, dlatego jest mi bardzo przykro, że pozwoliliśmy odrobić Śląskowi straty – dodał szkoleniowiec.
– Nic nie wskazywało na to, że w ciągu pięciu minut, może dziewięciu, bo sędzia doliczył cztery minuty, stracimy to wszystko na co tak ciężko pracowaliśmy – przyznał Michniewicz.
Strzeliliśmy dwie bramki na wyjeździe po ładnych akcjach. Żałuję bardzo, że nie dowieźliśmy tego do końca. Trzy punkty są nam bardzo, bardzo potrzebne i były w zasięgu naszej ręki – stwierdził trener Widzewa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.