W fatalnym nastroju po przegranym meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała był Czesław Michniewicz, trener Jagiellonii Białystok. Jego drużyna po raz kolejny w obecnym sezonie zawiodła i straciła ważne punkty na własnym stadionie.
– Przegraliśmy zasłużenie, będąc słabszym zespołem – powiedział „polski Mourinho”. – Popełniliśmy dużo prostych błędów przy stratach bramek, ale też w momentach, gdy mogliśmy te bramki zdobywać. Zamiary były, ale podania grzęzły na przeciwniku, który doskonale je czytał lub tez były one bardzo niedokładne – dodał.
– Zostało nam jeszcze jedno spotkanie do rozegrania w Gdańsku i musimy się do niego jak najlepiej przygotować. Czasu mamy niewiele a problemów dużo. Na pewno była to niezbyt dobra runda w naszym wykonaniu, bo oczekiwania były zupełnie inne, jednak życie bardzo szybko je zweryfikowało – kontynuował.
– Proza życia jest taka, ze dzisiaj mamy tylko 19. punktów i 14. kolejek do końca. Czeka nas więc bardzo trudna wiosna, ale zanim do tego dojdzie chcemy dobrze zagrać w Gdańsku, co nam się ostatnio nie udaje – zakończył Michniewicz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.