Grzegorz Sandomierski jest już w Belgii i praktycznie godziny dzielą nas od ostatecznego przejścia Polaka do Genk. – Liczyłem się z tym transferem – mówi Czesław Michniewicz.
Najbardziej na wykupieniu Sandomierskiego zależało mistrzowi Belgii, który latem sprzedał aż dwóch bramkarzy. Racing początkowo proponował za golkipera Jagiellonii ok. 1 mln euro. W końcu musiał podwoić ofertę i spokojnie czekał na białostoczanina.
– Kwota transferu jest tajemnicą. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni – stwierdziła Syczewska. Dziennikarze Gazety Wyborczej zwracają uwagę na fakt, że w Sandomierskiego działacze w ogóle nie musieli inwestować. To wychowanek Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego.
– Liczyłem się z tym transferem, jak tu przychodziłem do pracy – skomentował trener Jagiellonii Czesław Michniewicz. – Grzesiek nie idzie na pewno do podrzędnego klubu. Pozostało nam życzyć mu powodzenia i podziękować za to, co zrobił dla Białegostoku. Przecież to druga, chociaż znacznie młodsza od Tomka Frankowskiego, ikona tej drużyny, chłopak stąd.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.