Czesław Michniewicz mógł odetchnąć z ulgą. Jego piłkarze pokonali rywali z Lubina 3:1. Wreszcie udało się przełamać kryzys, który nękał drużynę od trzech spotkań.
Presja była ogromna. – Obawialiśmy się tego spotkania. Poprzednie trzy nie były najlepsze w naszym wykonaniu, chociaż momentami nasza gra nie była wcale taka zła. Niepewność wzięła się także z kontuzji Dawida Plizgi i Grzegorza Bartczaka – powiedział Michniewicz.
Trener nie ustrzegł się błędów, do których uczciwie się przyznał. – Wystawienie Marcina Burkhardta było moją winą. Uwierzyłem w niego, ale on nie jest jeszcze przygotowany na to, aby występować od pierwszej minuty. Naraziłem go na zmianę przed przerwą – przyznał trener Jagi.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Jagiellonia Białystok
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.