Trener Polonii Warszawa, Czesław Michniewicz kilkakrotnie podkreślił na spotkaniu z mediami, że dla niego najważniejsze jest to, co bezpośrednio zależy od drużyny – wyniki trzech ostatnich meczów. Stara się odciągać myśli zespołu od deklaracji prezesa Wojciechowskiego.
– Gdzieś to siedzi w tyle głowy każdego z nas, ale staramy się o tym jak najmniej mówić. Powiedziałem zawodnikom, że ta sytuacja jest dla nas trudna, bo taka decyzja prezesa powoduje wkradanie się większej niepewności. Niemniej jednak wszystko zależy od nas. Jeśli dobrze zagramy 3 następne mecze, wtedy będzie duża szansa na grę w pucharach i to będzie szansa dla każdego z nas, aby odnaleźć się w Polonii lub innym klubie – przyznał Michniewicz.
– Teraz każdy będzie grać dla Polonii, ale także dla siebie. Chciałbym, aby zawodnicy tak do tego podchodzili. Nie chcę, by ktoś tutaj rozpaczał, że stało się coś złego. Deklaracja prezesa jest taka jaka jest, musimy się z tym pogodzić. Dla nas najważniejsze będzie to co się stanie w następnych meczach. Od tego zależy nasza przyszłość – stwierdził opiekun „Czarnych Koszul”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.