– Jesteśmy przygotowani na to, że będzie to mecz walki. Znając życie rywale będą grali defensywnie czekając na okazje do kontry. Dlatego musimy się zabezpieczyć i strzelić bramkę – powiedział bramkarz Widzewa Łódź, Maciej Mielcarz przed sobotnim spotkaniem z Polonią Bytom.
– Mamy kłopot ze strzelaniem bramek. W trzech meczach u siebie zdobyliśmy tylko jednego gola, więc widać, że tutaj jest problem. Na treningach robimy jednak wszystko, żeby to zmienić – zapewnił golkiper.
Widzew Łódź przed spotkaniem 23. kolejki ma na koncie 27 punktów i ode strefy spadkowej dzielą go zaledwie cztery „oczka”. – Od początku wiosny mamy takie mecze, w których byliśmy bezpośrednio zagrożeni spadkiem, więc powoli radzimy sobie z presją – zakończył Mielcarz.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.