Jeszcze nie tak dawno emocjonowaliśmy się występami Krzysztofa Piątka w Milanie. Dziś nie ma go już na San Siro, jednak włoskie media donoszą, że liczebność Polaków w klubie może już niedługo wrócić do poprzedniego stanu.
Czy Mediolan byłby dobrym kierunkiem dla Arkadiusza Milika? (fot. Reuters)
„La Gazzetta dello Sport” donosi, że w Mediolanie rozglądają się za nowym napastnikiem, a jednym z piłkarzy, którzy znajdują się pod lupa Rossonerich jest Arkadiusz Milik.
Szefowie Milanu zdają sobie sprawę, że sprowadzenie do klubu klasowego snajpera będzie koniecznością, jeśli ten ma w kolejnym sezonie powalczyć o awans do Ligi Mistrzów. Po tym jak z San Siro pożegnał się wspomniany Piątek, który i tak od miesięcy raził nieskutecznością, ciężar zdobywania goli spoczął w Mediolanie na barkach 38-letniego Zlatana Ibrahimovicia, a także mocno nierównych Rafaela Leao i Ante Rebicia.
Czy jest to siła ognia, z którą można marzyć o podboju ligowych boisk? W klubie wiedzą, że nie i dlatego chcą za wszelką ceną kupić nowego napastnika. W tym miejscu na scenę wchodzi z kolei Milik, który nie porozumiał się z SSC Napoli w kwestii nowej umowy i wszystko wskazuje na to, że w lecie zostanie sprzedany.
Pod Wezuwiuszem nie zamierzają dopuścić do sytuacji, w której Polak odszedłby za darmo, a tak by się stało, gdyby w klubie zdecydowano się go zatrzymać na kolejny sezon.
Oprócz Arkadiusza Milika, w Mediolanie jest również rozpatrywana kandydatura Luki Jovicia z Realu Madryt. Serb nie zdołał się odnaleźć w nowym środowisku po transferze z Eintrachtu Frankfurt i coraz głośniej mówi się o tym, że Królewscy będą chcieli się go pozbyć. Problem w tym, że nawet godząc się na poniesienie straty finansowej, Real będzie oczekiwał za napastnika minimum 40 milionów euro (rok temu Jović kosztował 60 milionów).
Włoskie źródła uważają, że chociaż Serb mógłby się okazać dla Milanu ciekawszą opcją, to klubu nie będzie stać na tak potężny wydatek. W takiej sytuacji, tańszy, bo wyceniany na około 30 milionów, a dodatkowo sprawdzony w Serie A Milik byłby lepszym i bezpieczniejszym wyborem.
Od momentu dołączenia do Napoli w 2016 roku, reprezentant Polski wystąpił w 83 meczach ligowych. W tym czasie udało mu się strzelić 36 goli i zapisać na swoim koncie dwie asyst. Statystyki Milika byłby zapewne lepsze, gdyby nie dwie poważne kontuzje kolan, które wyeliminowały go na wiele miesięcy.