Mierne widowisko w Krakowie. Wisła nadal bez blasku
Kibice, którzy sobotni wieczór wybrali się na stadion przy Reymonta w Krakowie, mogą chyba żałować pieniędzy wydanych na bilety. Wisła po dość słabym meczu zremisowała bezbramkowo z Jagiellonią Białystok. Spotkanie bez jakiejkolwiek historii, które powinniśmy szybko wyrzucić z pamięci.
Maor Melikson nie pomógł Wiśle w powrocie na właściwe tory
To miał być mecz na przełamanie dla obu zespołów.
Tak Wisła Kraków, jak i Jagiellonia Białystok bardzo mocno zawodzą w
bieżącym sezonie i nic dziwnego, że atmosfera w szatniach tych drużyn
jest daleka od ideału. Wszyscy zastanawiali się jakie efekty przyniosą
dwa tygodnie pracy nowego opiekuna Białej Gwiazdy Tomasz Kulawika i trzeba sobie jasno powiedzieć, że rewelacji nie ma.
O
pierwszej połowie powinniśmy wszyscy bardzo szybko zapomnieć, bo przy
Reymonta działo się naprawdę niewiele. Wisła miała optyczną przewagę, z
której niestety praktycznie nic ciekawego nie brakowało. Klarownych
sytuacji do zdobycia bramek było jak na lekarstwo, a przez wiele minut
kibice, którzy zgromadzili się na stadionie nie mogli się doczekać
choćby jednego celnego strzału na bramkę.
Druga odsłona
przyniosła nieco więcej emocji. Wisła zaczęła bardzo dobrze, ale im
bliżej końca meczu, tym coraz bardziej uwidaczniała się przewaga
Jagiellonii. Podopieczni Tomasza Hajty ruszyli bez kompleksów na
rywala, a gospodarza przyczajeni na własnej połowie nie mieli kompletnie
żadnego pomysłu na wyjście z marazmu.
Gra Wisły nadal jest bardzo słaba i jeśli komuś się wydawało, że dobre 20 minut przy Łazienkowskiej będzie jaskółką lepszych czasów dla Białej Gwiazdy ten musi czuć się zawiedziony. Drużyna utraciła swój blask i przed Kulawikiem ogrom pracy, by go przywrócić.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.