Czyżbyśmy już niedługo mieli być świadkami zmiany na stanowisku trenera Milanu? Taki właśnie scenariusz kreśli włoska agencja prasowa ANSA, która donosi, że posada Sinisy Mihajlovicia jest poważnie zagrożona.
Serb znajduje się na cenzurowanym praktycznie od początku sezonu. Prowadzony przez niego Milan zajmuje dopiero siódme miejsce w tabeli Serie A i traci siedem punktów do lokaty premiowanej grą w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Wyniki drużyny nie spełniają jednak oczekiwań władz klubu, które przeznaczyły w lecie aż 90 milionów euro na wzmocnienia. ANSA uważa, że Silvio Berlusconi o dawna ostrzy sobie zęby na Mihajlovicia i obecnie szuka już tylko pretekstu do tego, by podziękować mu za współpracę.
Do zmiany może dojść jeszcze w tym roku. Do końca rundy w lidze włoskiej pozostały już tylko dwie kolejki i jeśli Milan nie zdoła pokonać Frosinone oraz Bologny, to Mihajlović zapłaci za to własną głową.