Mila chce, aby władze Śląska wydały zgodę na jego darmowy transfer. Oczywiście we wrocławskim klubie nikt takiego rozwiązania nie bierze pod uwagę.
– Pomijając to, że Sebastian Mila ma ważną umowę do czerwca, taka prośba podczas przygotowań do rundy wiosennej wydaje się nie na czasie. Przecież trenerzy już ustalają kadrę na drugą połowę sezonu – powiedział anonimowo jeden z pracowników Śląska.
W ostatnich miesiącach bardzo dużo mówi się o przyszłości Mili. Jeszcze kilka tygodni temu sam piłkarz przyznał, że zimą ze Śląskiem się nie rozstanie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.