W ostatnich tygodniach wokół osoby Sebastiana Mili pojawiło się sporo spekulacji. W pewnym momencie wydawało się, że kapitan Śląska Wrocław zmieni barwy klubowe, jednak dzisiaj wiemy już, że na sto procent, że pozostanie on w stolicy Dolnego Śląska.
O zamiarach Mili poinformował członek rady nadzorczej Śląska Włodzimierz Patalas. – Potwierdzam, że Mila chciał już teraz odejść ze Śląska, ale ostatecznie zostaje w klubie. W czwartek spotkałem się z zawodnikiem i długo rozmawialiśmy o jego planach sportowych i przyszłości w Śląsku. Doszliśmy do wstępnego porozumienia i Mila zrezygnował z planów natychmiastowego odejścia z naszego zespołu – powiedział.
– W piątek dostałem informacje od przedstawicieli zarządu, że wszelkie kwestie dotyczącego Sebastiana Mili zostały definitywnie wyjaśnione. Piłkarz będzie grał do końca sezonu na takich samych warunkach jak dotychczas, a o możliwości przedłużenia jego kontraktu porozmawiamy pod koniec rozgrywek – dodał Patalas.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.