Fenomenalna postawa Śląska Wrocław w dwumeczu z Club Brugge spowodowała, że ekipę Stanislava Levy’ego zobaczymy w rundzie play-off kwalifikacji LE. – Wiedzieliśmy, że jesteśmy drużyną, która może sprawić niespodziankę – mówił po meczu w Belgii Sebastian Mila.
– Na pewno wynik cieszy. Nie tyle wyeliminowanie takiego przeciwnika, ale styl jaki zaprezentowaliśmy. To przez ten styl możemy się czuć mocniejsi. Musimy jednak zachować pełną pokorę, to nie koniec, czeka na nas kolejny przeciwnik, który nie będzie wcale łatwiejszy. Do tego jest przecież jeszcze liga. W niej też potrzebujemy punktów – zauważył kapitan Śląska.
Wrocławianie zagrali zupełnie jak nie drużyna z Polski. Wysoko, odważnie, bez kompleksów. – Sam bylem zaskoczony, że tak bardzo w siebie wierzyliśmy. Opowiadałem, że zagramy wysoko i pressingiem na terenie przeciwnika. Może po części bylem wariatem? Życie uczy. Trzeba wykorzystywać każdy moment, każdą szansę. To właśnie robimy – dodał Mila.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.