Mila nie dla Lechii. „Nie damy za niego choćby złotówki!”
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że nowym klubem Sebastiana Mili może zostać Lechia Gdańsk. Dzisiaj jest już niemal pewne, że kapitana Śląska Wrocław nie zobaczymy na PGE Arenie. Jak więc będzie wyglądać jego przyszłość. Wszystko wskazuje na Azerbejdżan.
Nie ma obecnie tematu Sebastiana Mili w Lechii Gdańsk
Głos w sprawie ewentualnej przeprowadzki Milik do Gdańska zabrał Bogusław Kaczmarek. Trener Lechii dał jasno do zrozumienia, że nie ma obecnie takiego tematu. – Na razie Lechię od Sebastiana Mili dzielą… setki mil – powiedział podczas rozmowy z „Przeglądem Sportowym”.
– Po pierwsze – ma on ze Śląskiem Wrocław ważny kontrakt do końca czerwca przyszłego roku, a my nie zamierzamy wydać na jego transfer choćby złotówki. On głośno deklaruje, że zamierza ze Śląskiem powtórnie walczyć o mistrzostwo Polski. Druga wersja mówi o tym, że Mila wybiera się do klubu zagranicznego. Jest zatem poza naszym zasięgiem – dodał Kaczmarek.
Mila mógłby co prawda trafić do Gdańska, ale tylko na zasadzie wolnego transferu. – Gdyby był wolnym zawodnikiem i zgłosił akces do naszej drużyny, to przyjąłbym go z otwartymi ramionami. Tak jak zrobiłem to przed jedenastoma laty, gdy ściągnąłem go z Lechii do Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.