Spotkanie Legii Warszawa ze Śląskiem Wrocław będzie absolutnym szlagierem 4. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Oba zespoły udanie weszły w sezon i oba nadal reprezentują Polskę w europejskich pucharach. O komentarz przed tym meczem poproszony został kapitan wrocławian, Sebastian Mila.
– Legia spotyka się ze Śląskiem po potyczkach w Lidze Europejskiej. Myślę, że ani my, ani nasi rywale nie możemy być usatysfakcjonowani z osiągniętych rezultatów w pierwszych meczach fazy play-off. My ponieśliśmy porażkę przed własną publicznością z Rapidem Bukareszt, a legioniści zremisowali 2:2 ze Spartakiem Moskwa. Zespół z Warszawy zebrał pozytywne recenzje za ostatni występ i potwierdził, że jest klasową drużyną – wyznał Mila.
– My, pomimo porażki z Rumunami możemy być zadowoleni z inauguracji sezonu. W Lidze Europejskiej wyeliminowaliśmy drużyny ze Szkocji i Bułgarii, a w Ekstraklasie ugraliśmy siedem punktów w trzech kolejkach. Oczywiście jest w nas sportowa złość za ostatni mecz z Rapidem i zechcemy ją wyładować przy Łazienkowskiej – dodał kapitan Śląska.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.