We wczesne niedzielne popołudnie będziemy świadkami derbowego starcia Zagłębia Lubin ze Śląskiem Wrocław. Zdaniem Sebastiana Mili, kapitana wicemistrzów Polski, to Miedziowi będą faworytem zbliżającego się meczu.
Zagłębie od kilku tygodni prezentuje się z bardzo dobrej strony i dopisuje na swoje konto kolejne punkty. Na drugim biegunie znajduje się z kolei Śląsk, który co prawa nadal liczy się w walce o mistrzostwo Polski, ale jego gra nie rzuca na kolana. – Na pewno stawia to ich w roli faworyta – zdradził kapitan wrocławskiej ekipy.
Podczas rundy jesiennej Śląsk rozgromił Zagłębie aż 5:1. Taki wynik w niedzielne popołudnie wydaje się być absolutnie poza zasięgiem podopiecznych Oresta Lenczyka. – Tak naprawdę to o tamtym meczu już nikt z nas nie pamięta. Bardziej myślimy o tym, że Śląsk jest teraz w dołku. To nas motywuje do tego, żeby walczyć w niedzielę i zdobyć trzy punkty – powiedział Mila.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.