Po trzech kolejnych porażkach z Lechem na własnym terenie, Śląsk wywalczył wreszcie korzystny rezultat. Podopieczni Oresta Lenczyka byli w przeciągu całego spotkania stroną dominująca. Radości po sukcesie nie krył kapitan drużyny, Sebastian Mila.
– Wczorajszy pojedynek z Lechem był naszym najlepszym spotkaniem w obecnych rozgrywkach. Zagraliśmy bardzo inteligentnie, a szybko strzelona bramka pomogła nam kontrolować dalszy przebieg rywalizacji – przyznał 29-letni pomocnik.
28-krotny reprezentant Polski uważa, iż porażki z Widzewem i Koroną podziałały na zespół mobilizująco. – Dwa słabsze mecze sprawiły, że znaleźliśmy się pod presją. Oczywiście każdy z nas chciał jak najszybciej zatrzeć złe wrażenie po słabszych występach. Naszym celem jest zawsze walka o 3 punkty.
– W zeszłym sezonie udało nam się sięgnąć po wicemistrzostwo kraju. Naturalne jest to, iż chcemy powtórzyć to osiągnięcie. Za nami dopiero 8-kolejek, jest za wcześnie, aby już teraz myśleć o końcowym sukcesie. Na razie skupiamy się na każdym kolejnym przeciwniku – zakończył Mila.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.