Włoskie media poinformowały niedawno, że AC Milan jest zainteresowany pozyskaniem Bartłomieja Drągowskiego. Na San Siro widzą w Polaku potencjalnego następcę Gianluigiego Donnarummy, jednak jeśli się spodziewali, że Fiorentina sprzeda swojego podstawowego bramkarza tanio, to srogo się pomylili.
Fiorentina nie odda tanio Bartłomieja Drągowskiego (fot. Reuters)
22-letni Drągowski przebojem wdarł się do pierwszego składu Violi i za swoje występy na boiskach Serie A zbiera wysokie noty. Nic więc dziwnego, że młody Polak znalazł się pod lupą klubów większych i bogatszych, w tym Milanu, który przygotowuje się powoli do funkcjonowania bez wspomnianego Donnarummy.
Włoch jest związany z Milanem jedynie do końca czerwca 2021 roku i na razie niewiele wskazuje na to, by chciał przedłużać swój pobyt w klubie. Utalentowany bramkarz chciałby walczyć o najwyższe zaszczyty, a w Mediolanie – przynajmniej na ten moment – nie ma większych szans.
Włodarze Rossonerich zdają sobie więc sprawę z tego, że jeśli Donnarumma nie parafuje nowej umowy, to trzeba będzie się go pozbyć już w lecie, tak by zarobić dobre pieniądze. Chętnych, którzy są gotowi zapłacić za niego kilkadziesiąt milionów euro nie brakuje, ale jeśli Milan ma sprzedać swoją „jedynkę”, to musi sobie zapewnić usługi klasowego następcy.
Kimś takim miałby zostać Bartłomiej Drągowski, a więc bramkarz młody, ale również doświadczony i ograny we Włoszech. Problem w tym, że jeśli Milan chce wykupić Polaka, to musi przygotować się na wydatek większy niż 15 milionów euro, o których donosi dziennik „La Nazione”.
We Florencji wiedzą, że ich bramkarz znajduje się nie tylko na liście życzeń Milanu, ale także klubów z Premier League, które będą skłonne wyłożyć na stół dużo większe pieniądze. Spekuluje się, że Viola zadowoli się kwotą około 20 milionów euro.
Od początku obecnego sezonu Drągowski wystąpił na wszystkich frontach w 27 spotkaniach. W tym czasie udało mu się zachować siedem czystych kont.