Fernando Torres w dziesięciu występach w Serie A zdobył zaledwie jedną bramkę. Kiepską formę zauważył trener Filippo Inzaghi, który daje Hiszpanowi coraz mniej szans na grę. Jak informują angielskie media, Torres może już w styczniu zmienić klub na FC Liverpool.
Zawodnik dopiero co przyszedł do Milanu, a już niebawem może go opuścić. Wprawdzie Włosi wypożyczyli zawodnika z Chelsea na dwa lata, ale nie są zadowoleni z jego postawy. Usługami napastnika nie jest także zainteresowany szkoleniowiec The Blues, Jose Mourinho.
Daily Star twierdzi, że przygarnąć Torresa może Liverpool, w którym Hiszpan występował w latach 2007-2011. The Reds w tym sezonie grają dużo poniżej oczekiwań – na etapie grupowym zakończyli udział w Lidze Mistrzów, a w Premier League zajmują dopiero dziewiątą lokatę. W dodatku mają problem z napastnikami – rozczarowuje głównie Mario Balotelli, na którego miejsce do Milanu przyszedł właśnie Torres.
Hiszpański napastnik zdobył w przeszłości dla Liverpoolu 65 bramek, a po odejściu do Chelsea znacznie obniżył loty. Zdecydowanie najgorzej idzie mu jednak w Milanie, gdzie w obecnym sezonie rozegrał niecałe 600 minut.