Milan z Superpucharem Włoch. Z 0:2 na 3:2 – Rossoneri pogrążyli Inter!
Co to była za finał Superpucharu Włoch! Inter prowadził już 2:0, ale waleczny Milan powrócił z dalekiej podróży, odrobił dwie bramki straty i jeszcze w podstawowym czasie gry przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Inter objął prowadzenie tuż przed przerwą. Lautaro Martinez po podaniu Mehdiego Taremiego trafił do siatki. Kilka chwil po wznowieniu gry Irańczyk sam wpisał się na listę strzelców.
2:0 to jednak niebezpieczny wynik. Piotr Zieliński, który mecz rozpoczął na ławce i wszedł na boisko w 65. minucie, najwyraźniej nie zaznajomił swoich kolegów z drużyny ze słowami Czesława Michniewicza. W grę już prawie pewnych swego Nerazzurrich wkradło się bowiem rozluźnienie, za co przypłacili utratą trofeum.
Milan zabrał się za odrabianie strat szybko, bo już w 52. minucie Theo Hernandez strzelił bramkę kontaktową. Najwięcej emocji było w końcówce, gdy najpierw Christian Pulisic doprowadził do wyrównania, a następnie w doliczonym czasie gry Tammy Abraham wprawił w ekstazę kibiców Rossonerich.
Superpuchar powędrował rzutem na taśmę do Milanu, choć Inter miał już go na wyciągnięcie ręki. Sergio Conceicao nie mógł wymarzyć sobie lepszego początku pracy na San Siro – zdobycie pierwszego trofeum zajęło mu dokładnie osiem dni od momentu zatrudnienia. (JB)
Wielkie brawa dla Milanu. Szkoda mi tylko Ziela
Ale meczycho, z piekła do nieba – Forza Milan!
super mecz