– Trener Fornalik nie był zachwycony moimi przenosinami do Bayeru, ale chcę pokazać, że się pomylił w tej ocenie. Wprawdzie na razie gram mało, jednak to dopiero początek. Gdybym miał jeszcze raz podejmować decyzję o transferze, to byłaby taka sama – mówi na łamach Super Expressu Arkadiusz Milik.
Młody napastnik jeszcze w grudniu podpisał kontrakt w Niemczech, żeby móc walczyć o miejsce w składzie przez cały okres przygotowawczy. Jak przyznaje w rozmowie z SE, warunki, jakie zastał w Leverkusen, są znakomite. – Tu jest wszystko, czego mi potrzeba do rozwoju. Piękny stadion i cztery boiska treningowe tylko do dyspozycji pierwszej drużyny. Są doświadczeni trenerzy i świetni zawodnicy. No i Sebastian Boenisch, a także trener Andrzej Buncol, którzy pomagają mi, jak mogą. Z Boenischem się zakumplowaliśmy, trzymamy się razem, nie tylko w klubie. Sporo czasu poświęcam nauce niemieckiego – mówi napastnik Bayeru.
Milik zżyma się, gdy kto nazywa go „drugim Lewandowskim”. Zapewne to wielka, sportowa ambicja… – Zamierzam iść drogą Roberta w tym sensie, że liczę na sukces w Niemczech tak jak on. Nie chcę być jednak nazywany drugim czy nowym Lewandowskim, bo tworzę swoją własną historię – zaznacza Milik, który w Leverkusen w najbliższym czasie będzie pełnił rolę zmiennika Stefana Kiesslinga.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.