Arkadiusz Milik, to obecnie najbardziej rozchwytywany zawodnik T-Mobile Ekstraklasy. Napastnika Górnika Zabrze łączono już z kilkunastoma klubami z zachodu, jednak jak się okazało, piłkarz znajduje się także w kręgu zainteresowania drużyn zza naszej wschodniej granicy.
Arkadiusz Milik odrzucił możliwość przeprowadzki na Ukrainę
Jak donosi serwis isport.ua Milik miał kilka propozycji z klubów ukraińskich, jednak wraz ze swoim menedżerem Davidem Pantakiem uznał, że przeprowadzka na wschód nie będzie dobrym ruchem i może mu przeszkodzić w dalszej karierze. Nieoficjalnie mówi się o tym, że oferty z Ukrainy były dla samego zawodnika, ale także dla Górnika bardzo atrakcyjne finansowo.
18-letni Milik, to jedno z największych odkryć obecnego sezonu w T-Mobile Ekstraklasie. Młody piłkarz od początku rundy jesiennej prezentuje się bardzo dobrze i nic dziwnego, że coraz głośniej mówi się o jego wyjeździe za granicę Wśród potencjalnych przyszłych pracodawców Polaka wymienia się takie kluby jak VfB Stuttgart, Borussia Dortmund, Everton FC, a ostatnio w mediach pojawiły się informacje o Tottenhamie Hotspur.
Co na to w Zabrzu? Prezes Artur Jankowski nie wyklucza żadnej ewentualności, łącznie ze sprzedażą Milika. – Decyzję w tej sprawie podejmie właściciel klubu oraz zarząd, oczywiście po konsultacjach z trenerem Nawałką. Istotna będzie dla nas też opinia samego piłkarza, ale to wszystko w wypadku odpowiedniej propozycji finansowej. Ta ostatnia będzie kluczowa przy podjęciu ostatecznej decyzji. Dziś nie mogę powiedzieć, że wykluczamy sprzedaż Milika w zimowym okienku transferowym – powiedział.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.