W środę w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów Napoli bezbramkowo zremisowało z Genk. Tego meczu do udanych nie może zaliczyć polski napastnik Arkadiusz Milik.
Polski napastnik tym razem nie miał powodów do radości
Na inaugurację nowego sezonu Ligi Mistrzów Napoli wygrało z broniącym tytułu Liverpoolem. Włoska ekipa chciała pójść za ciosem w drugiej serii gier. Podopiecznym Carlo Ancelottiego ta sztuka jednak się nie udała i tylko zremisowali oni na wyjeździe z belgijskim Genk 0:0.
W ekipie Napoli szansę występu od pierwszej minuty otrzymał wracający powoli do pełni zdrowia i formy Milik. Polski snajper nie wykorzystał swojej szansy. Milik zmarnował trzy dobre sytuacje i nie wpisał się na listę strzelców. 25-letni zawodnik swój występ zakończył w 72. minucie, gdy za niego na boisku pojawił się Fernando Llorente. W środowy wieczór ostatecznie żaden z piłkarzy Napoli nie potrafił znaleźć drogi do siatki i ekipa z Serie A zdobyła zaledwie punkt.
Słaby występ Milika nie przeszedł bez ech we włoskiej prasie. Najpopularniejszy dziennik „La Gazzetta dello Sport ocenił występ Polaka na czwórkę w skali od jednego do dziesięciu.
W środowym meczu cały mecz na ławce rezerwowych spędził drugi z polskich piłkarz w Napoli Piotr Zieliński.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.