W letnim oknie transferowym Wisła próbowała wytransferować Marko Milinkovicia z MFK Koszyce. – Prawie wszystko było dogadane – zdradza serbski pomocnik, który w ostatnich dniach podpisał kontrakt ze Slovanem Bratysława.
Pół roku temu Milinković był już w Krakowie, gdzie czekały go testy medyczne. Transfer wydawał się bliski realizacji, jednak zawodnik nie zgodził się na zaproponowane warunki kontraktu. – Jeśli piłkarz nie jest zadowolony, nie może dobrze wykonywać swojej pracy. Dlatego zostałem w Koszycach i czekałem na inne oferty – tłumaczy Serb.
Przyznał, że Slovan Bratysława, z którym podpisał ostatnio trzyletni kontrakt, przedstawił mu znacznie korzystniejszą propozycję.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.