Milion kłopotów Probierza, największym Franz Smuda?
Bez dwóch zdań największym hitem trzeciej kolejki polskiej ekstraklasy nie był mecz aktualnego mistrza z wicemistrzem, a Wisły z Polonią. Czy porażka w meczu ze stołecznym zespołem rozpocznie ostatnią, krakowską drogę Probierza?
Niestety tak już w polskiej piłce klubowej jest, że zanim trener na dobre rozpocznie realizację swoich planów, już musi pakować walizki i rozglądać się za nowym pracodawcą. Probierz do Wisły przychodził w marcu, od tego czasu zdążył rozegrać 14 oficjalnych spotkań. Ile z nich wygrał? Tylko pięć! Bilans to słabiutki, a kolejne niepowodzenia w lidze tylko nakazują sądzić, że znany z nerwowości prezes Cupiał już zaczął myśleć nad zmianą dowódcy okrętu.
Po meczu z Polonią piłkarze Wisły przez bardzo długi czas nie opuszczali szatni. Probierz zrobił swoim podopiecznym bardzo długi wykład na temat zaangażowania, odpowiedzialności i spełniania oczekiwań. Dopiero ponad dwie godziny po ostatnim gwizdku zawodnicy Białej Gwiazdy wyszli z klubowego budynku i udali się do domów. Atmosfera była wisielcza, więc teraz Probierz musi zrobić wszystko, żeby jego podopieczni w końcu zaczęli grać w piłkę. Jeśli tak się szybko nie stanie, z trenerem może być krucho.
Jak donosi bowiem poniedziałkowy Fakt, wciąż na posadę Probierza czeka Franciszek Smuda. Przecież to on miał prowadzić ekipę Białej Gwiazdy w sezonie 2012-13, jednak we wszystko wmieszał się były opiekun Jagiellonii. Smuda mecz z Polonią obserwował z wysokości trybun i zacierał pewnie energicznie ręce po każdym golu strzelonym przez Polonię.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / Przegląd Sportowy / Fakt
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.