Śląsk Wrocław nadal nie wygrał meczu w bieżącym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Dziś przegrał z Motorem Lublin.
Wojskowi już wiedzą, że do trzech razy nie sztuka. Do czterech czy pięciu też nie. Ani nawet do ośmiu. Od tylu spotkań ligowych w trwających rozgrywkach czekają na zwycięstwo. Od samego początku zmagań.
Dziś byli całkiem blisko doznania ulgi, przełamania się. Do 83. minuty prowadzili po golu Jakuba Świerczoka. W końcówce pierwszej połowy atakujący zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Śląska, wykorzystując dobre podanie prostopadłe Piotra Samca-Talara.
To jednak nie wystarczyło. Christopher Simon wyrównał. Na domiar złego w 8. minucie doliczonego czasu gry na 2:1 trafił Marek Bartos.
Cierpienie wrocławian trwa. Nie wygrywają i zamykają tabelę. (MS)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.