Przejdź do treści
Miodzio z podlaskiego ula

Polska Ekstraklasa

Miodzio z podlaskiego ula

Szef białostockiej pasieki rozpisał role precyzyjnie. Królową jest Michał Probierz, lecz rojem Pszczółek przy robocie steruje najgrubsza spośród nich, czyli Kostia Wassiljew. I tylko tego, że Jagiellonii przypadnie rola ligowego lidera, nie spodziewał się nikt.
Foto: Łukasz Skwiot


Trener co prawda radzi się nie podniecać, ale na razie wyraźnie żre i poza wpadką w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin, w lidze zespół raczej nie zawodzi.

– Oczywiście pucharowa porażka odcisnęła na nas piętno. Trzeba jednak wskazać błędy, wyeliminować je i skupić się na lidze – mówi Rafał Grzyb, kapitan zespołu, już z ponad 200. oficjalnymi występami w żółto-czerwonej koszulce.

O spokój apeluje prezes Cezary Kulesza: – Jak podzielą punkty, to zabawa zacznie się od nowa. Piast miał w poprzednim sezonie bodaj dziesięć oczek przewagi i nie dowiózł jej do końca. Ja nie wiem, czy my już dzisiaj możemy jak równy z równym rywalizować z bogatszymi klubami, nie wiem też czy w kilkuletniej perspektywie Jaga dołączy do grona zespołów przewidywalnych, czyli takich, które przed każdym sezonem sytuować się będzie w gronie faworytów. To wszystko zależy przecież od wielu czynników, choćby od intensywności okien transferowych, a nie da się ukryć, że jesteśmy modni jeśli chodzi o zabieranie nam zawodników. Jakoś wicemistrzowski Piast wielkich ubytków nie zanotował, nie licząc rzecz jasna tych, którzy odeszli, ponieważ byli tylko wypożyczeni. A u nas po trzecim miejscu przed rokiem od razu bodaj pięciu ludzi straciliśmy.


Koniec wyprzedaży

Faktycznie, w Białymstoku zawsze trzeba było sprzedać gwiazdę, by jakoś zbilansować klubowy budżet. Odchodzili Bartłomiej Drągowski (3,2 mln euro), Grzegorz Sandomierski (ok. 2 mln), Kamil Grosicki, Maciej Makuszewski i Patryk Tuszyński (ok. 1 mln), Dani Quintana (0,7 mln), Thiago Cionek, Nika Dżalamidze, Maciej Gajos, Michał Pazdan i Tomasz Kupisz (ok. 0,5 mln), a to wszystko tylko w kilku ostatnich oknach transferowych. W wielu przypadkach to ludzie, których wypromował Probierz, czyli trener nie wahający się stawiać na młodych. W poprzednim sezonie w barwach Jagi wystąpiło aż 11 zawodników poniżej 21. roku życia – najwięcej w lidze.

Kiedy w 2015 roku Jagiellonia wdarła się na ligowe podium za chwilę praktycznie przestała istnieć. Odeszli Pazdan, Tuszyński, Dżalamidze, Gajos, Mateusz Piątkowski i jeszcze kilku innych. W zamian do kasy wpłynęło ponad 10 milionów złotych, tyle że nagle okazało się, że król jest nagi. Bez kręgosłupa nic nie działało, choć trener stawał na głowie. Miał wsparcie piłkarzy, zarządu, a nawet kibiców, chociaż i z nimi w pewnym momencie zaczął wojować. W końcu polano wodę na miecze, w Białymstoku znów było jak w rodzinie, a niska, 11. lokata, przynajmniej na trochę odwróciła uwagę kupców; trzon zespołu został utrzymany. Co nie znaczy, że tacy piłkarze jak Konstantin Wassiljew, Karol Mackiewicz, Jacek Góralski, Taras Romanczuk czy Karol Świderski nie cieszyli się zainteresowaniem, a tylko dwaj ostatni mogli nawet przynieść klubowi przychód w postaci 10 milionów złotych.

– W tym roku nie dopuściliśmy do rozprzedaży, ale przecież na dłuższą metę tak się nie da – uważa Kulesza. – Piłkarze grają, by się promować, chcą odchodzić do lepszych klubów, chcą więcej zarabiać, a my tamy stawiać nie możemy.

Po pierwsze – defensywa!

Latem drużyna została wręcz wzmocniona. Należało co prawda najpierw zasypać dziurę po Drągowskim. Młody bramkarz został sprzedany do Fiorentiny ustanawiając przy okazji klubowy rekord transferowy i był to w zasadzie jedyny ruch, na który trener z prezesem dali zielone światło. Zastanawiano się czy nowym numerem 1 nie powinien być Emilijus Zubas, ale Litwin ma jeden feler – spuszczał z ekstraklasy zarówno Bełchatów jak i Podbeskidzie. W końcu przyszedł doświadczony Marian Kelemen i okazało się, że był to wyśmienity wybór. Szukając skrzydłowego Probierz myślał o Łukaszu Madeju, niespodziewanie jednak pojawiła się alternatywa w postaci Dmytro Chomczenowskiego – i znów strzał w dziesiątkę.

Palącym problemem była przebudowa całej defensywy. W poprzednim sezonie Pszczółki straciły aż 62 bramki, tylko o jedną mniej od najgorszego w lidze Podbeskidzia. Martin Baran, Sebastian Madera, Igors Tarasovs dostali zatem wolną rękę w szukaniu klubów, natomiast centralną postacią nowej formacji został Ivan Runje. Stworzył parę stoperów z Gutim, a na lewej flance doskonale zadomowił się Piotr Tomasik. Efekt jest taki, że obecny lider tabeli ma nie tylko najwięcej zdobytych bramek (21), ale i najmniej (7) straconych!

– Nasza organizacja w grze defensywnej wygląda inaczej, dużo nad tym latem pracowaliśmy – mówi Grzyb, który na boisku łata dziury na kilku pozycjach, od bocznej obrony po ulubiony przez siebie środek pola. – Bardzo dobrze spisuje się Guti, który był u nas już od pół roku, ale widocznie potrzebował tego czasu na aklimatyzację.


Estoński rarytas

Mówisz: Jaga, myślisz: Probierz. Pasują do siebie jak dwa kawałki hiszpańskiej terakoty. Co nie znaczy, że zawsze układ funkcjonował idealnie. Trener niejednokrotnie oddawał się do dyspozycji zarządu, ale też przeważnie ten stał za nim murem. W lipcu 2011 roku rozwiązał umowę za porozumieniem stron. Po prawie trzech latach wrócił na Podlasie i trwa tam do dziś. Jest najdłużej pracującym trenerem w Lotto Ekstraklasie, ciągłość jego pracy liczona jest na około 900 dni. Pozycję ma mocną. Za swoich piłkarzy w ogień by wskoczył (albo wdarł się na trybuny), ale też się z nimi nie certoli. Kiedy trzecioligowe rezerwy wzmocnione kilkoma tuzami z I składu poległy 0:3 z Huraganem Morąg, nie zabrał tych zawodników na mecz ekstraklasowy, mimo że na ławce wyraźnie brakowało mu ludzi.

Probierz nie tylko promuje zawodników napędzając przy okazji do klubu pieniądze, ale też chyba nigdzie w takim stopniu jak w Białymstoku nie czuć odciśniętej na zespole ręki szkoleniowca, o którym mówiono, że po nieudanym poprzednim sezonie może opuścić Podlasie.

– Nigdy nie miałem podobnych planów względem naszego szkoleniowca – protestuje Kulesza. – Co byłoby gdyby zgłosił się po niego bogatszy klub? Trener ma kontrakt z nami, podobnie jak zawodnicy i podobnie obowiązywałaby suma odstępnego. Jak duża? Nie wiem. To zależałoby pewnie od tego kto by pytał. Legia? Znam się dobrze z właścicielami mistrza Polski i wiem, że nie mieli takich pomysłów, bo ja żadnych zapytań w tej sprawie nie otrzymałem.

Potężną siłą Jagi jest trójkąt działający w środku boiska, którego podstawę tworzą zazwyczaj Romanczuk i Góralski, a Wassiljew wierzchołek. Reprezentant Estonii był już najlepszym strzelcem i asystentem zespołu w poprzednim sezonie, teraz zaś lideruje (7 goli i 5 asyst) białostockiej gromadzie z wyraźną przewagą. W ostatnich latach Jaga trafiała w punkt w przypadku wielu piłkarzy – od Pazdana do Quintany – Wassiljew przebija jednak wszystkich, tym bardziej że trafił na Podlasie jako wolny zawodnik z Piasta Gliwice. Lata temu Amkar Perm płacił za niego milion euro, teraz wart jest co najmniej tyle samo.

– Wassiljew nie ma w kontrakcie wpisanej kwoty odstępnego, ale wydaje mi się, że prawdziwy problem mielibyśmy dopiero wówczas, gdyby był pięć lat młodszy – przewiduje prezes, którego rozbraja nieco pytanie o to, czy ma w zespole zawodników gotowych już teraz wskoczyć na wyższy poziom i na przykład wzmocnić mistrzowską Legię. – Proszę sobie samemu odpowiedzieć na to pytanie, ale najpierw spojrzeć na ostatnie wyniki i pozycję w tabeli Legii oraz naszą.

A czy można wyobrazić sobie Jagę bez Estończyka? – Nie ma piłkarzy niezastąpionych – uważa Grzyb, który przerabiał już w samym Białymstoku odejście kilku graczy uważanych za liderów zespołu. – Musielibyśmy chyba jednak nieco zmodyfikować taktykę, sposób gry, bo kogoś takiego jak Kostia, jeden do jednego, to nie mamy.

Specjał regionalny

Odpowiedzialne zarządzanie klubowymi finansami sprawia, że klub staje się coraz lepiej prosperującym przedsiębiorstwem. W sezonie 2015-16 piłkarze zajęli co prawda niskie miejsce, ale w rankingu Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu przygotowanym przez EY i spółkę zarządzającą rozgrywkami białostocki klub zajął czwartą pozycję, przede wszystkim ze względu na identyczną pozycję w klasyfikacji finansowej i szóstą w rankingu marketingowo-medialnym. W ogóle, w całym 2015 roku, Jagiellonia osiągnęła najwyższe przychody w swojej historii (33 mln złotych), a zapowiada się, że 2016 rok pod tym względem będzie znów rekordowy. Drugi raz z rzędu, jak donoszą specjaliści z firmy EY, Jagiellonia wypracowała najwyższy poziom zysku netto w lidze (prawie 6 mln w roku ubiegłym) i generalnie klub byłby rentowny nawet nie mogąc liczyć na działalność transferową.

– Coś jest na rzeczy… – zauważa prezes. On sam nie żyje z futbolu, który traktuje jak hobby. To już stara prawda, że do piłki w polskim wydaniu raczej się dokłada, ale sternik Jagiellonii jest osobą zamożną (jak zapewniał publicznie: nie jest miliarderem, bo w samym Białymstoku znalazłby co najmniej 200 bogatszych ludzi), utrzymująca się i dobrze prosperująca dzięki innego rodzaju działalności. Były piłkarz, od ponad sześciu lat prezes Jagi, a jeszcze dłużej działający w jej władzach, ponad 20 lat temu wszedł mocno w branżę disco polo zakładając firmę fonograficzną „Green Star”, później matkując (menedżerując) zespołom muzycznym z tej branży, do dziś posiadając udziały w tym biznesie, między innymi jako właściciel dyskotek i organizator koncertów.

Jagiellonia stała się silną regionalną marką. W tej części Polski praktycznie nie ma konkurencji. Ludzie utożsamiają się z klubem i gromadnie przychodzą na stadion. W końcu w pełni oddany do użytku obiekt wypracował w ubiegłym sezonie średnią ponad 10 tysięcy na jeden mecz (piąty wynik w lidze, wzrost o 285 procent wpływów z tzw. dnia meczowego), w obecnym nadająca ton rozgrywkom drużyna przyciąga średnio prawie 16,5 tysiąca widzów!

Zbigniew Mucha

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ TAKŻE W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej