Przejdź do treści
Mistrz Anglii – Leicester City. Rozważni i romantyczni

Ligi w Europie Premier League

Mistrz Anglii – Leicester City. Rozważni i romantyczni

Zespół Leicester City został mistrzem Premier League, a takie rzeczy zdarzają się ponoć tylko na konsoli. Fani z King Power Stadium jeszcze są pijani ze szczęścia. Nieliczni, którzy już doszli do siebie zastanawiają się ile zostanie z ich drużyny po letnim oknie transferowym i czy okaleczona poradzi sobie w Lidze Mistrzów. Nowy sezon zapowiada się zatem frapująco nie tylko dlatego, że pierwszy program telewizyjny „Match of the Day” Gary Lineker poprowadzi na golasa.

Mistrzowie Anglii

Piłka wciąż może być romantyczna. Piękna historia kopciuszka z King Power Stadium – KLIKNIJ!

Król strzelców meksykańskiego mundialu wiele nie ryzykował, składając obietnicę rozebrania się na wizji do samych gaci. Przed sezonem londyńscy bukmacherzy prawdopodobieństwo mistrzostwa dla Leicester wycenili jako 5000:1. Mniej można było zarobić obstawiając, że Elvis Presley wciąż żyje (2000:1) albo, że pojawi się potwór z Loch Ness (żałosne 500:1…). Mimo to znaleźli się wariaci, którzy uwierzyli w mały klub i wstępne szacunki mówią, że wiara niezłomnych kosztować będzie buków kilkanaście milionów funtów ekstra wypłat. To najwyżej zrealizowany zakład w historii bukmacherki na Wyspach. Przed nowym sezonem kursy się zmieniają, ale i tak wciąż mniej da się zarobić obstawiając spadek niż ponowny tytuł Leicester City.

Lisy wpadły jakby nigdy nic do kurnika i narobiły spustoszenia. W roli zaduszonych kurczaków wystąpiły kluby duże, bardzo duże i wielkie, a w roli gamoniowatych gospodarzy podwórka panowie Mourinho, Van Gaal, Pellegrini i Wenger.

– Wszyscy czujemy się winni i wszyscy myślą jak to się mogło stać? – mówi menedżer Arsenalu. – Z drugiej strony trzeba przyznać, że Leicester nie ukradło punktów. Krytyka spada na nas, ale przecież dwa razy z nimi wygraliśmy. Ostatecznie trzeba jednak powiedzieć, że to była z ich strony dobra robota.

BOSS

Rok temu Lisy Boxing Day świętowały zamykając tabelę. W tym roku na jej szczycie. W poprzednim sezonie 140 dni spędziły w sumie na dnie, w tym niemal tyle samo na szczycie. – Dla mnie to niezwykłe, bo chodzi o klub, któremu kibicuję od dziecka. Takie rzeczy nie zdarzają się drużynom takim jak Leicester. Jej gra wymyka się logice, to magia – mówi Lineker, autor słynnego bon motu o 22 facetach biegających za piłką, by w końcu i tak wygrali Niemcy. Dziś, w obliczu największej piłkarskiej sensacji XXI wieku, porównywalnej tylko ze złotem Greków na Euro 2004, na pewno nie powiedziałby niczego podobnego. Wciąż jeszcze, wraz ze słynnymi bramkarzami Peterem Shiltonem i Gordonem Banksem, należy do największych klubowych ikon, lecz wygląda na to, że właśnie przyszedł czas na zmianę latami umacnianej hierarchii.

Faktem jest, że koronacja, która nastąpiła w poprzedni poniedziałek bez fatygowania głównych bohaterów do wyjścia z domu, mogła być możliwa dzięki abdykującemu mistrzowi ze Stamford Bridge odbierającemu punkty Tottenhamowi. Dzięki Chelsea, gdzie pracę stracił w tym sezonie Mourinho, ten sam, który 11 lat temu zastąpił Claudio Ranieriego na menedżerskim stołku The Blues. Jeśli Mou oglądał mecz ze Spurs, musiał widzieć transparenty trzymane przez swoich do niedawna wiernych fanów: „Claudio, kocham cię”, „Moja żona kocha cię jeszcze bardziej”, „Zróbmy to dla Claudio” – tak Stamford Bridge okazał szacunek pierwszemu menago ery Romana Abramowicza.
Kiedy Rosjanin nastał w Londynie, zespół prowadził właśnie Włoch. Oligarcha wręczył mu ponad 100 milionów euro, ale mistrzostwa się nie doczekał. Zapragnął Mourinho i reszta jest już znana. – Wróciłem. Tęskniłem – obwieścił Ranieri, gdy otrzymał robotę w Leicester.

Wielki fan hollywoodzkiego „Ducha” nie ukrywa, że wierzy w życie po życiu. Ale jak ma nie wierzyć, skoro właśnie je otrzymał. Tego gościa miało już nie być w trenerskim mondzie. Przed Leicester pracował w 14 klubach z sukcesami dość mizernymi. Puchar Hiszpanii z Valencią, Puchar Włoch z Fiorentiną, wicemistrzostwo Francji z Monaco – praktycznie wszystko. W Monte Carlo dostał fortunę. Miał zbudować zespół stanowiący przeciwwagę dla PSG. Nie potrafił tego uczynić, choć walczył długo i w końcu jako beniaminek wszedł do Ligi Mistrzów. Pomyślał więc, że może byłby niezłym selekcjonerem. To była jednak głupia myśl, albo po prostu trafił na niewłaściwą grupę ludzi, jakby nie do końca wyznających etos ciężkiej pracy. Zwolniono go z posady trenera Greków błyskawicznie, zaraz po tym jak przegrał z Wyspami Owczymi. Zrobił sobie urlop, choć wielu było przekonanych, że już emeryturę. Spędzał czas w Toskanii, w dużym domu goszcząc się z przyjaciółmi i pielęgnując blisko stuletnią matkę. I wtedy zadzwonili z Leicester.

– Poważnie? To jakieś nieporozumienie – osłupiał kilka miesięcy temu Lineker i był w większości. Minęło 10 miesięcy i większość stała się mniejszością, a krytycy Włocha odszczekują swoje słowa, mówiąc o arcydziele i najbardziej romantycznej historii w dziejach futbolu. Media zaś piszą o najgłośniejszej imprezie w dziejach Premier League i przypominają przedsezonową… ciszę. To bramkarz Kasper Schmeichel zdradził, że niespełna rok temu Ranieri wszedł do ich szatni, przedstawił się, a potem przez tydzień nie wypowiedział ani jednego słowa. Tylko obserwował.

SZMAL

Losy Leicester City są zadziwiające. W Premier League klub nigdy nie zajął wyższego miejsca niż ósme. Raz były wicemistrzem Anglii, ale w 1929 roku. Dwa lata temu zespół z hrabstwa Leicestershire pokonał Doncaster Rovers i wygrał rozgrywki Championship, a w składzie byli Riyad Mahrez, Wes Morgan, Danny Drinkwater, Schmeichel oraz jeszcze kilku innych. Już po pierwszym roku w elicie miał nastąpić krach, tymczasem dzięki szalonemu finiszowi drużyna prowadzona przez Nigela Pearsona wdrapała się na 14 miejsce. Piłkarze lubili menedżera, on lubił piłkarzy, a wszystkich razem uwielbiali kibice. Trenera przestał jednak lubić pochodzący z Tajlandii właściciel klubu. Nie spodobało mu się, że trzech piłkarzy, w tym syn trenera James, urządzili sobie orgietkę w Bangkoku, czyli tam gdzie siedzibę ma jego tajskie konsorcjum King Power International Group. Seks, chamstwo, rasistowskie odzywki znalazły się na taśmie, a cała trójka na bruku. Do dymisji podał się również honorowo tata-menedżer. Tak to się zaczęło…

Dziś Ranieri pozuje na pewnego siebie, gdy mówi, że znajdzie argumenty, by przekonać gwiazdy do pozostania w zespole. Jamie Vardy ma już podpisany nowy kontrakt do 2019 roku z tygodniówką ponoć sięgającą 80 tysięcy funtów. Z kolei najlepszy piłkarz Algierii – Mahrez – zdążył już zadeklarować, że nie interesuje go transfer do PSG. Po prostu mistrzostwo i możliwość występowania w Champions League zmieniają znacząco optykę. Sukces powinien zostać więc szybko zdyskontowany i do kasy klubu może wpłynąć dodatkowe i ponadprogramowe 150-170 milionów funtów. Właściciel klubu będzie mieć zapewne trochę rozmaitych problemów latem, ale na pewno nie będzie mieć problemów z dużymi banknotami. Na wszelki wypadek trenerowi wypłaci 5 milionów funtów premii za majstra, a dodatkowo jeszcze po 100 tysięcy za każde miejsce powyżej osiemnastego.

Vichai Srivaddhanaprabha to człowiek z gestem. Jego majątek szacowany jest na 2,5 miliarda euro. Kiedy miał urodziny zafundował kibicom zgromadzonym na meczu z Southamptonem piwo i pączki. Piłkarzom za mistrzostwo prócz kasy i wycieczki do Las Vegas kupi po mercedesie. Co prawda klasy B, ale 30 sztuk i tak pochłonie 1,2 miliona euro. Ta inwestycja musi się jednak zwrócić. Już w 2015 roku Leicester City pierwszy raz od dekady przyniósł zysk (26 mln funtów), a przecież jeszcze 13 lat temu klub był na skraju bankructwa. Z ratunkiem pospieszyła grupa biznesmenów, którą skupiał wokół siebie oczywiście zakochany bez pamięci Lineker, urodzony w Leicester wychowanek klubu. Sześć lat temu udziały w klubie tajskiemu inwestorowi sprzedał Milan Mandarić za 40 milionów funtów. Teraz były już właściciel wycenia klub na 300 milionów, a to oznacza, że LC zmieściłby się na liście 20 najcenniejszych klubów według magazynu „Forbes”. – Według szacunków klub jest obecnie warty osiem razy tyle, ile tajski miliarder zapłacił za niego sześć lat temu – informuje agencja Bloomberg. To jednak było w marcu. Kolejne dwa miesiące mogły znacząco podnieść wartość nowokreowanego mistrza Anglii.
Srivaddhanaprabha, nazwisko szefa imperium King Power Duty Free – sieci lotniskowych sklepów wolnocłowych, oznacza „światło nowoczesnej chwały” i nadane zostało biznesmenowi przez króla Tajlandii. Trzy lata temu obecny właściciel i prezes LC nazywał się jeszcze Raksriaksorn. – Kluczem do sukcesu okazała się wspaniała atmosfera w drużynie. Piłkarze uwielbiają się nawzajem. Czy to cud? Tak. Ta historia jest inspirująca – mówi syn właściciela i wiceprezes klubu Aiyawatta Srivaddhanaprabha.

GANG

Zawsze jest tak samo. Na najlepszą w Anglii murawę, której jakość pozostaje zasługą 30-letniego greenkeepera Johna Ledwidge’a, najlepszego w Anglii w swoim fachu (wraz z pomocnikami laureata ostatniej edycji Football Grounds Team of the Year Award), wychodzi 11 niebieskich koszulek, a z głośników i tysięcy gardeł na trybunach rozbrzmiewa „I’m on fire”, zamieniając niebieskich ludzików w gladiatorów. Gang szybko bierze się do roboty. Ale to gangsterzy w starym dobrym stylu. Jeńców nie biorą, ale ofiar niepotrzebnie nie mnożą.

Co to za ludzie? Wielu z nich waleczną zaprawę zdobyło w ponurych czasach Championship, kiedy łokciami i kolanami trzeba było utorować Lisom drogę do Premier League. Nie znał ich nikt, dziś są idolami nie tylko w Anglii. Schmeichela nikt już w restauracji nie pomyli z ojcem. Ranieri nie kombinuje. Pozwala każdemu robić to, w czym ten jest najlepszy. Skoro drużyna jako całość nie bardzo orientuje się co to takiego atak pozycyjny, szlifowana jest taktyka polegająca na pressingu, odbiorze, szybkim, kilkupodaniowym natarciu. Skoro Marc Albrighton jest bezbłędny w dośrodkowaniach ze skrzydeł, to tak ma grać, nie inaczej. Skoro Drinkwater uwielbia przeszkadzać innym i mocno strzelać z dystansu – niech to robi. A skoro na parze Robert Huth – Morgan wybijają sobie zęby najlepsi napastnicy Premier League, to nie potrzeba eleganckiego stopera pokroju – nie przymierzając – Matsa Hummelsa.
 
Kapitan Morgan – pierwszy Jamajczyk, mistrz PL; wszystkie mecze od pierwszej do ostatniej minuty – ma za zadanie blokować każdy strzał. Bierze więc ostro bite piłki na potężne uda, klatę, biodra i szeroki tyłek. Huth od kilku lat nie wie jak wyglądają kolejne modele koszulki reprezentacji Niemiec, ale w klubie jest nieoceniony, a wśród kibiców… Nie, tego trzeba po prostu posłuchać. Blok obronny uzupełniają na bokach Christian Fuchs i Danny Simpson. Całość: żelazo-beton, czyli błogi uśmiech na twarzy Claudio, byłego defensora Serie A. I właśnie w tym niezmiennym ustawieniu mistrzowska defensywa rozegrała grubo ponad 20 meczów.

25-letni Kante biega jak szalony i śrubuje rekordy w statystyce przechwytów i nikt nie zamierza mu w tym przeszkadzać, dzięki czemu pociechę mieć będzie z niego także Didier Deschamps podczas Euro 2016. Środkowy pomocnik okazał się perłą w grupie, którą Ranieri sprowadził przed sezonem za około 40 milionów funtów. Jest centralną postacią drużyny i trzecim, głównym architektem historycznego sukcesu.

Wszyscy podkreślają unikalną atmosferę stworzoną przez Włocha. Jest tak, jak w dużej, włoskiej rodzinie. Ranieriego nazywają The Tinkerman, czyli Majsterkowicz. Tak bardzo ponoć lubi gmerać w składzie i personaliach. Jego wybory w Leicester zadają kłam tej teorii. Nie dość, że trzyma się wybranej przez siebie kilkunastoosobowej grupy, to wręcz chlubi się grą żelazną jedenastką. Trzeba jednak przyznać, że miał sporo szczęścia. Kontuzje omijały zawodników, szybko też pozbył się balastu związanego z grą w krajowych pucharach.
29-letni Vardy strzelił na razie 24 gole w mistrzowskim sezonie. Zadebiutował w reprezentacji Albionu, wbił Niemcom gola w Berlinie, pojedzie na Euro. A jeszcze kilka lat temu chlał, włóczył się po knajpach, rozrabiał, a na trening musiał przychodzić w elektronicznej opasce na kostce. Kosztował drobne, natomiast w tej chwili w wyścigu po Jamiego wystartowało kilka mocnych ekip. Podobnie zresztą jak po Mahreza, Kante i innych. Ceny zaczynać się powinny od 20 milionów wzwyż. Football Writers Association właśnie wybrało go Piłkarzem Roku 2016 w Anglii, co w praktyce oznacza najlepszego gracza sezonu. Dla równowagi jego kompan Mahrez (razem z Vardy’m miał udział przy około 60 strzelonych golach), otrzymał identyczne wyróżnienie, tyle że w głosowaniu piłkarzy.

Reprezentant Algierii to w ogóle wyjątek w filozofii Ranieriego zasadzającej się na zaleceniu: rób tylko to co potrafisz i niczego więcej. Ponieważ Mahrez potrafi robić kilka rzeczy, więc je robi. Drybluje, podaje, strzela, jest wszędzie i równie groźny w każdej z ról. Stanowi połączenie Edena Hazarda z Marco Reusem. Jest megagwiazdą pożądaną na całym świecie. 2,5 roku temu, gdy do Hawru napłynęła opiewająca na 500 tysięcy euro oferta transferowa, zawodnik początkowo nie zareagował, myśląc, że Leicester City to klub… rugby. Takie było postrzeganie Lisów na świecie.

Zestawcie teraz obok siebie atletycznego Morgana, Vardy’ego jakby żywcem wyjętego z pubu po ośmiu godzinach pracy przy taśmie (porównanie nie od rzeczy, bo obecny reprezentant Anglii przerabiał także pracę w fabryce okien) i poczciwego, uśmiechającego się starca w drucianych okularach, a dojdziecie do wniosku, że takich trzech mogłoby razem spotkać się co najwyżej w metrze. Spotkali się jednak na King Power Stadium.

– Wyobraźmy sobie, że jesteśmy przed rozpoczęciem sezonu na Stamford Bridge, Etihad, Old Trafford czy Emirates. Menedżer dostaje listę piłkarzy pierwszego składu Leicester i ma wybrać kogo chce, a na pewno go dostanie. Jak myślicie, jaka byłaby odpowiedź? – pytał retorycznie Ian Wright w rozmowie z „The Sun”. Dziś Morgan, Kante, Mahrez i Vardy otrzymali nominację do jedenastki sezonu Premier League.

Manchester United ogłosił, że w ostatnich dwóch latach wydał 250 milionów funtów na nowych zawodników. Dla porównania – pierwsza jedenastka The Foxes zbudowana została za dziesiątą część tej kwoty. Ten, który to uczynił, zadeklarował niedawno, że chciałby w tym klubie zakończyć trenerską karierę, podpisując długoterminowy kontrakt (pierwszy opiewał tylko na 12 miesięcy i świadczył o ograniczonym zaufaniu ze strony zarządu). Jeszcze trochę, a nie tylko otrzyma umowę jaką sobie zażyczy, ale też ofertę miejsca przyszłego wiecznego spoczynku w miejscowej katedrze obok szczątków króla Ryszarda III, którego kości zostały niedawno odnalezione przez archeologów nieopodal stadionu Lisów i pochowane z pompą w asyście kamer telewizyjnych i arcybiskupa Canterbury.

W tej bajce wszytko jest cudowne, a wiele rzeczy nie mieści się w głowie. Choćby to, że Alex Ferguson nie zna się na futbolu. W marcu legendarny coach zawyrokował, że Leicester zdobędzie tytuł i szybko doprecyzował, że uczyni to trzy kolejki przed końcem sezonu. Pudło. Ranieri i jego gang potrzebowali na realizację celu kilku dni więcej.


Zbigniew MUCHA


TEKST UKAZAŁ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Ligi w Europie Premier League

Oficjalnie: Adama Traore nowym zawodnikiem West Hamu!

Klub ze wschodniej części Londynu oficjalnie potwierdził pozyskanie Hiszpana z Fulham na zasadzie transferu definitywnego.

Birmingham, England, 28th September 2025. Adama Traore of Fulham during the Aston Villa vs Fulham Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: James Baylis / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_133_JB_AST_FUL SPI-4172-0132
2025.09.27 Birmingham
pilka nozna , liga angielska
Aston Villa - Fulham FC
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno

W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.

London, England, 30th December 2025. Cole Palmer of Chelsea during the Chelsea vs AFC Bournemouth Premier League match at Stamford Bridge, London. Picture credit should read: Paul Terry / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_093_PT_Chelsea_Bournemouth SPI-4402-0093
2025.12.30 Londyn
pilka nozna , Liga Angielska
Chelsea Londyn - AFC Bournemouth
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Harry Maguire łączony z gigantem Premier League! To będzie hit okienka

To byłaby transferowa bomba wewnątrz Premier League! Harry Maguire może opuścić Manchester United, ale pozostać w angielskiej ekstraklasie.

Manchester United, ManU FC v Aston Villa FC Manchester United defender Harry Maguire 5 applauds the fans after the Manchester United FC v Aston Villa FC English Premier League match at Old Trafford, Manchester, England, United Kingdom on 25 May 2025 Credit: Phil Duncan/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1495-0199 PhilxDuncanx/xEveryxSecondxMediax
2025.05.25 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Aston Villa
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Nowe wieści ws. przyszłości Bruno Fernandesa! Opuści Manchester United?

Manchester United już od dłuższego czasu staje przed ryzykiem utraty swojej największej gwiazdy. Chodzi o Bruno Fernandesa.

Manchester, England, 20th September 2025. Bruno Fernandes of Manchester United, ManU during the Manchester United vs Chelsea Premier League match at Old Trafford, Manchester. Picture credit should read: Andrew Yates / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_080_AY_MAN_UTD_CHELSEA SPI-4149-0080
2025.09.20 Manchester
pilka nozna , liga angielska
Manchester United - Chelsea Londyn
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Co za forma napastnika w Premier League! Wyrwał punkt dla swojej drużyny [WIDEO]

Thierno Barry zdobył bramkę ustalającą wynik meczu Evertonu z Leeds United na 1:1. To jego czwarty gol w pięciu ostatnich ligowych potyczkach.

Co za forma napastnika w Premier League! Wyrwał punkt dla swojej drużyny [WIDEO]
Czytaj więcej