Nie było niespodzianki w pierwszym meczu 8. kolejki Premier League. Chelsea pewnie pokonała na własnym terenie Leicester City (3:0), a na boisku po raz kolejny nie było nam dane zobaczyć ani Bartosza Kapustki, ani Marcina Wasilewskiego.
Eden Hazard miał swój wymierny udział w wygranej Chelsea
Chelsea była uważana za dość zdecydowanego faworyta sobotniego meczu, nawet jeśli weźmiemy poprawkę na dość nierówną formę The Blues od początku obecnego sezonu. Jak się okazało, Antonio Conte wykorzystał przerwę na mecze reprezentacji narodowych i jego drużyna od pierwszego gwizdka ruszyła do zdecydowanych ataków.
Defensywa Leicester wytrzymała zaledwie siedem minut. To właśnie wtedy gospodarze wykorzystali stały fragment gry, a do piłki w polu karnym dopadł Diego Costa, który wpisał się na listę strzelców. Kasper Schmeichel był bliski sparowania tego strzału, jednak Hiszpan uderzył zbyt mocno i piłka po rękach duńskiego bramkarza wpadła do siatki.
Londyńczycy nie zadowolili się jednym strzelonym golem i raz za razem nacierali na bramkę aktualnych mistrzów Anglii. Bliski zdobycia gola był David Luiz, ale jego atomowe uderzenie z rzutu wolnego zatrzymało się na słupku.
Goście praktycznie nie istnieli na boisku i jeszcze przed przerwą zostali ponownie skarceni. W 33. minucie fatalne błędy obrońców Lisów wykorzystał Eden Hazard, który wpadł w pole karne, minął Schmeichela i posłał futbolówkę do pustej bramki.
W drugiej połowie obraz gry uległ dość sporej zmianie. Goście wyszli na boisko całkowicie odmienieni i ruszyli do odrabiania strat, a zaskoczeni takim obrotem spraw gospodarze nie potrafili wrócić do gry, którą prezentowali przez pierwsze 45 minut.
Ataki Leicester nie przyniosły jednak żadnego rezultatu, a skupiona na kontratakach Chelsea w końcówce meczu dobiła rywala. Victor Moses rozegrał znakomitą akcję z młodziutkim Nathanielem Chalobahem, a wszystko celnym strzałem wykończył Nigeryjczyk. To jednak nie o bramce Mosesa będzie się mówiło po meczu najwięcej, a o znakomitej asyście utalentowanego Anglika, który popisał się fantastycznym zagraniem piętą.
Po takim ciosie było już właściwie po spotkaniu i to podopieczni Conte mogli się po końcowym gwizdku cieszyć z kompletu punktów. Pytanie, czy to jaskółka zdecydowanie lepszych czasów dla londyńczyków?
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.