Cóż to była za niedziela w lidze hiszpańskiej. Na boisku zobaczyliśmy piłkarzy wszystkich trzech zespołów, które przed 37. kolejką miały szanse na mistrzostwo kraju. Po tej serii spotkań na placu boju pozostały zaledwie dwie drużyny, ponieważ z walki o tytuł odpadł już definitywnie Real Madryt.
Atletico było murowanym faworytem starcia z Malagą, więc jakież było zdziwienie kibiców na Vicente Calderon, gdy w 66. minucie gola dla gości zdobył Samuel Garcia. Rojiblancos rzucili się do odrabiania strat i bardzo szybko dopięli swego. Dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Toby Alderweireld, który głową pokonał bardzo dobrze dysponowanego Willy’ego Caballero.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i Atletico dopisało na swoje konto jeden punkt (w doliczonym czasie gry na boisku pojawił się Bartłomiej Pawłowski). Taką samą zdobyczą mogła pochwalić się Barcelona, która zaledwie zremisowała na wyjeździe z Elche. Takie wyniki oznaczają, że losy tytułu mistrzowskiego rozstrzygną się w ostatniej kolejce w bezpośrednim starciu Blaugrany z Atletico.
W walce o tytuł nie uczestniczą już Królewscy, którzy przystąpili do spotkania z Celtą Vigo bez kilku kluczowych zawodników. Na boisku nie zobaczyliśmy m.in. Cristiano Ronaldo, Karima Benzemy czy Pepe i to miało swoje przełożenia na jakość gry drużyny Carlo Ancelottiego.
Wynik meczu w 43. minucie otworzył Charles, który wykorzystał kompromitujący błąd Sergio Ramos i wpadając w pole karne posłał piłkę do bramki. Wydawało się, że limit pecha Królewskich już się wyczerpał, jednak w drugiej połowie równie brzemienny w skutkach błąd popełnił Xabi Alonso, który zagrał w poprzek boiska do własnego bramkarza. Piłkę po drodze przejął jednak Charles, który podwyższył na 2:0.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.