Sytuacja finansowa MKS-u Kluczbork nie jest najlepsza. Stan klubowej kasy jest bardzo zły i nic dziwnego, że pierwszoligowiec zaczął niebezpiecznie balansować na skraju bankructwa. Najświeższe doniesienia z I ligi na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
– O ile pod względem sportowym prezentujemy się lepiej i jesteśmy mocniejsi, to całą tę układankę może zburzyć bankructwo – wyznał podczas rozmowy z katowickim „SPORTEM” Wojciech Smolik, prezes klubu.
Budżet MKS-u, który występuje na zapleczu ekstraklasy wynosi zaledwie 1,5 miliona złotych. Miesięczne przychody klubu od sponsorów wynoszą około 25 tysięcy złotych, co jest wynikiem niezwykle niskim na tym poziomie rozgrywek.
– Czasami mam wrażenie, że MKS Kluczbork to klub przez nikogo niechciany. Wśród I-ligowców mniejszy od Kluczborka jest tylko Bytów, ale posiadanie sponsora w postaci firmy Drutex w zupełności kompensuje niedostatki miejskiego budżetu. My już od 2011 roku borykamy się z problemami finansowymi i rok w rok, czy to w I czy II lidze, gramy z najniższym budżetem. Gdyby pieniądze przełożyć na wyniki, to nie mamy chyba sobie równych na szczeblu centralnym w Polsce – dodał Smolik.
Przyszłość MKS-u jest bardzo poważnie zagrożona. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że klub nie przetrwa do końca tego roku i będzie musiał wycofać się z rozgrywek.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.