Dwa gole i asysta. Z takim dorobkiem występ przeciwko Warcie Poznań zakończył Filip Mladenović. W znacznej mierze to dzięki niemu Legia Warszawa odniosła kolejne zwycięstwo.
Wszołek wykorzystał jedno z podań Mladenovicia. (fot. Marcin Szymczyk)
Co łączyło przed pierwszym gwizdkiem drużyny Czesława Michniewicza i Piotra Tworka? Obie w 2021 roku przegrały tylko jedno spotkanie ligowe. Gospodarze z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Goście z Lechem Poznań. Obie mogą też skupić się wyłącznie na tych rozgrywkach. Ze zmaganiami o Puchar Polski pożegnali się na etapie odpowiednio ¼ i ⅛ finału.
Mecz zapowiadał się więc bardzo interesująco. I oczekiwań nie zawiódł.
Strzelanie już w 3. minucie rozpocząłFilip Mladenović, któremu podawał Bartosz Kapustka. Zarówno Serb, jak i Polak utrzymują wysoką dyspozycję.
Filip Mladenovic przy Łazienkowskiej w 2021 roku: 3 mecze 3 gole 3 asysty #LEGWAR
Goście potrzebowali nieco czasu, by odpowiedzieć, ale dopięli swego. W 27. minucie do siatki trafił Jan Grzesik. Radość poznaniaków nie trwała jednak długo. Niespełna 180 sekund później Legia znów była na prowadzeniu, a z gola cieszył się Paweł Wszołek.
Po przerwie Legia znów ukąsiła, znów błysnął Mladenović. Dzięki dzisiejszemu popisowi wahadłowy zespołu ze stolicy zameldował się w gronie dziesięciu najlepszych strzelców PKO BP Ekstraklasy w tym sezonie. W siatce umieścił już sześć piłek.
Gospodarze nie przejawili zbyt dużego respektu do gości, którzy w końcówce trafili na 2:4 (rzut karny wykorzystał Mateusz Kupczak). Wygrali zasłużenie. Takie też jest ich prowadzenie w tabeli. Nad wiceliderem ze Szczecina mają aż siedem punktów przewagi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.