– Dziwnie jest z tą moją kostką, bo gdy biegnę wolno to cały czas odczuwam ból a kiedy przyśpieszam to wszystko jest w porządku. Została jeszcze opuchlizna i nie wiem kiedy to wszystko wróci do normy – zaznaczył 20-letni zawodnik.
Na razie młody obrońca trenuje indywidualnie i jeszcze nie wrócił do zajęć z piłką. – Od dwóch dni uczestniczę w różnych ćwiczeniach, takich na które pozwalają mi trenerzy, czy to stabilizacyjnych czy siłowych. A normalnie to faktycznie na razie tylko truchtam. Wokół boiska jest fajny, miękki piasek i tam staram się biegać. Futbolówki jeszcze nie było dane mi kopnąć, ale już niebawem przyjdzie na to czas – zakończył Porębski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.